Kamil Sipowicz bardzo przeżył śmierć Kory. Prof. Środa wyznała, jak sobie radzi. "Czuje się fatalnie"

Prof. Magdalena Środa, przyjaciółka rodziny Sipowiczów, wyznała, że mąż artystki wyjątkowo boleśnie przeżywa jej stratę.

Od śmierci Kory minął już tydzień. Wokalistka zmarła 28 lipca o 5:30 rano w swoim ukochanym domu na Roztoczu. W żałobie pogrążonych jest tysiące fanów, jednak nie da się ukryć, że odejście Olgi Sipowicz najbardziej dotknęło jej najbliższych. 

Kamil Sipowicz opłakuje Korę

Kamil Sipowicz był u boku piosenkarki od ponad czterdziestu lat. Był przy niej także w tych ostatnich, najtrudniejszych chwilach, kiedy zmagała się z nowotworem. W rozmowie z "SE" Magdalena Środa wyznała, że mąż Kory po jej śmierci jest w bardzo złym stanie. 

Jak się czuje Kamil Sipowicz? A jak ma się czuć facet, któremu zmarła żona, którą kochał nad życie? Czuje się fatalnie – mówiła Środa.

Profesor, która przez lata przyjaźniła się z artystką zapewnia jednak, że mąż Kory w tym trudnym czasie ma na kogo liczyć.

Ma ogromne wsparcie w przyjaciołach i rodzinie. Kora otaczała się wieloma życzliwymi ludźmi – dodała w rozmowie z "SE".

Kora i Kamil Sipowicz

Artystka poznała Sipowicza w latach 70. Była wówczas żoną Marka Jackowskiego. To małżeństwo rozpadło się jednak w 1984 roku. Dopiero po pięciu latach gwiazda zdecydowała się zamieszkać z Sipowiczem. Stało się to po śmierci jego matki. Ponoć kobieta była niezadowolona z powodu tego, że jej syn związał się z Korą. Para doczekała się syna, Szymona.

Kora i Kamil przez lata żyli w wolnym związku. Jednak kiedy wokalistka dowiedziała się o swojej chorobie, postanowili się pobrać. W 2013 roku zakochani powiedzieli sobie sakramentalne "tak".

W programie "Dzień Dobry TVN" świeżo upieczeni małżonkowie wyznali, że zdecydowali się na ślub, aby uregulować pewne sprawy.

Polski Sejm nie zgodził się, żeby związki otwarte miały prawną kwalifikacje. Jesteśmy starsi, mamy dzieci, jest wnuk, musieliśmy uregulować różne sprawy. Nie jesteśmy najmłodsi. Jest jakiś majątek... a my nie jesteśmy wieczni - odpowiedział Sipowicz.

Sipowicz zdradził też, że ślub nie był huczny.

To była formalność. Trudno, żebyśmy małżeństwo świętowali, jak jesteśmy razem kilkadziesiąt lat - mówił. 

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie >>>

MM