Anna Mucha wyrzucona z teatru? "Chcemy z klasą wybrnąć z tej przykrej sytuacji". Inaczej widzi to produkcja. "Była to dla nas trudna decyzja"

Anny Muchy nie zobaczymy już w spektaklu "Single po japońsku". Teatr My zakończył współpracę z aktorką po sześciu latach.

Anna Mucha w lutym rozpoczęła pracę nad kolejną sztuką teatralną. Ze zdjęć, które umieszczała na Instagramie można wnioskować, że nowa rola przypadła jej do gustu, bo aktorka chętnie pokazywała fanom kulisy pracy.

 

Radość nie trwała jednak długo. Jak podaje "Super Express", Mucha i producent "Singli po japońsku" już ze sobą nie współpracują. Kłopoty rozpoczęły się już we wrześniu, kiedy ze względu na problemy zdrowotne Mucha nie mogła zagrać w planowanym od dawna spektaklu w Gorzowie Wielkopolskim. Przedstawienie przełożono na 17 grudnia, jednak ostatecznie i ono się nie odbyło. Powodem miał być fakt, że tydzień wcześniej Mucha odeszła z zespołu Teatru My. Oświadczenie w tej sprawie reprezentanci Teatru My zamieścili w środę na swoim profilu na Facebooku.

Sprawę skomentowała w rozmowie z tabloidem osoba zajmująca się dystrybucją spektaklu w Polsce.

Produkcja zakończyła współpracę z Anną Muchą. Nie możemy ujawnić szczegółów, ale potwierdzamy, że umowę zakończono w wyniku konfliktu aktorki i produkcji. Coś poważnego musiało się wydarzyć, skoro aktorka została zwolniona przez producenta. Umowę z gwiazdą rozwiązano 10 grudnia, a nas o tym fakcie oraz o tym, że spektakl w Gorzowie trzeba odwołać, poinformowano dopiero 14 grudnia. Przyjechaliśmy na miejsce, żeby przeprosić widzów i oddać pieniądze za bilety. Jesteśmy poważnymi ludźmi, szanujemy naszych widzów i chcemy z klasą wybrnąć z tej przykrej sytuacji - powiedział przedstawiciel Agencji Artystycznej Monolit.

"Super Express" sugeruje, że głównym powodem nagłego zakończenia współpracy był fakt, że Mucha oczekiwała podwyżki. Zaprzecza temu jednak druga strona, z którą udało nam się skontaktować.

Po prostu nie przedłużyliśmy umowy z panią Anną Muchą. To, co pisze się na temat konfliktu na tle finansowym, jest nieprawdą. Po sześciu latach postanowiliśmy zakończyć współpracę i muszę przyznać, że była to dla nas trudna decyzja - powiedział przedstawiciel teatru w rozmowie z Plotek.pl.

Sama aktorka niestety nie chciała zabrać głosu w tej sprawie.

MK