Holland i Łepkowska pokłóciły się na wizji. Padły słowa o głupcach

Agnieszka Holland i Ilona Łepkowska nie mogły dojść do porozumienia w kwestii produkcji nowych "Lalek". W studio TVP doszło do mocnej wymiany zdań.
Ilona Łepkowska, Agnieszka Holland
Fot. KAPiF

Netfliksowy serial "Lalka" w reżyserii Pawła Maślony oraz nowa adaptacja książki Bolesława Prusa, "Lalka" w wersji filmowej Macieja Kawalskiego, mocno podzieliły polskie społeczeństwo. Część widzów doceniła serialową produkcję, podczas gdy inni stanęli murem za kinową wersją, która bardziej opierała się na oryginalnym dziele. Do dyskusji dołączyły teraz Agnieszka Holland i Ilona Łepkowska, które nad tematem serialu i filmu pochyliły się w programie "Zderzenia. Schnepf z Nawrockim" na antenie TVP Info.

Zobacz wideo Reżyser "Lalki": Cztery pokolenia Polaków mogą udać się razem do kina i wspólnie przeżyć coś dużego

Agnieszka Holland i Ilona Łepkowska pokłóciły się o "Lalkę". "Czepianie się"

Holland i Łepkowska zaczęły dyskutować nad tym, kiedy w powstających produkcjach kończy się adaptacja, a zaczyna nowa opowieść. Ceniona scenarzystka nie kryła, że netfliksowa "Lalka" jej do siebie nie przekonała. - Nikt nie mówi o tym, że nie można zrobić tego typu reinterpretacji "Lalki". My mamy zastrzeżenie do tego, że porównujemy dwie "Lalki", jakby to były dwie adaptacje "Lalki", dwie wizje "Lalki". Jedna to jest wizja "Lalki" Kawalskiego, a druga to jest jakaś wizja świata, który nie istnieje w większości. Już od połowy to w ogóle rozjeżdża się z książką - skomentowała w programie Łepkowska.

Holland miała odmienne zdanie. W odpowiedzi przywołała przykłady filmowców, którzy również odchodzili od konwencji i osiągnęli przy tym sukces. - Popatrz na "Faworytę", popatrz na Lanthimosa, popatrz na Tarantino - skwitowała reżyserka. - Ale to nie jest adaptacja literatury - dodała Łepkowska. - Ale to jest jakieś takie czepianie się - stwierdziła dalej Holland. - Nie jest czepianie, ja występuję z pozycji autora - skomentowała druga rozmówczyni. 

Agnieszka Holland nie odpuściła. "Spadkobiercy to często głupcy"

Holland poruszyła dalej temat spadkobierców twórców oraz ich wpływu na powstające dzieła. Reżyserka ponownie nie zgadzała się z Łepkowską. - Mówicie o spadkobiercach Prusa, a spadkobierca Tyrmanda zabronił robić wierny film według powieści swego ojca. Spadkobiercy to często głupcy. Co by powiedział Prus, nie wiemy, chyba że uda się nam go przywołać. Ale dla mnie jest przede wszystkim ważne, czy to stawia pytania - skomentowała w programie.

- Ale można te same pytania stawiać, nie używając Izabeli Łęckiej, Stanisława Wokulskiego... - odpowiedziała na koniec Łepkowska.

Więcej o: