"Kuchenne rewolucje". Magda Gessler załamana metamorfozą. Odmówiła podpisania się pod rewolucją

W najnowszym odcinku "Kuchennych rewolucji" wystąpił duet z Grudziądza. Damian i Paweł zaplanowali założenie "Baru Pierożka". Po kilku miesiącach prowadzenie miejsca okazało się trudniejsze, niż się tego spodziewali. Pora na zmiany!

W najnowszym odcinku "Kuchennych rewolucji" produkcja przeniosła się do Grudziądza. To właśnie tam widzowie mieli okazję poznać Damiana i Pawła. Przyjaciele postanowili założyć restaurację "Bar Pierożek". Wkrótce okazało się, że prowadzenie knajpy ich przerosło. Panowie nie mieli doświadczenia w zarządzaniu lokalem. Ponadto niełatwo było im znaleźć kompetentnych pracowników. Z ich baru odeszło aż sześciu kucharzy. Gdyby tego było mało, obecny szef kuchni specjalizuje się jedynie w przygotowywaniu mięs i nie planuje tego zmieniać. Mężczyznom pomagają partnerki, które nie są zbytnie związane z gastronomią. Wszystkie te sytuacje doprowadziły do tego, że bar przestał przynosić zyski. Na szczęście z pomocą przyszła Magda Gessler. Co było dalej? Sprawdźcie!

Zobacz wideo Córka Lary Gessler wie, że ma sławną rodzinę? Ogląda "Kuchenne rewolucje"

"Kuchenne rewolucje". Damian i Paweł założył "Bar Pierożek" bez żadnego doświadczenia. Nie wszystko poszło zgodnie z planem

Magda Gessler po raz kolejny pomogła strapionym restauratorom w potrzebie. Damian i Paweł nie wiedzieli, co zrobić, aby ich lokal odżył. Dotychczas polegali na swoim znikomym doświadczeniu. "Kuchenne rewolucje" pokazały im jednak, co mogą zrobić inaczej, aby zachęcić klientów, a na dodatek opłacać rachunki. Nie obyło się bez nerwowej atmosfery, gdy wyszło na jaw, że Ania i Marta, czyli partnerki właścicieli, kompletnie nie są związane z gastronomią. Pomimo tego, wspólnymi siłami udało się dojść do kompromisu. Zdanie na temat kuchni zmienił nawet kucharz Marcin, który otworzył się na nowe kuchnie. "Bar Pierożek" stał się lokalem o nazwie "Ach!!! Pomidor!". Magda Gessler postanowiła zamienić go w bistro. Cała aranżacja skupiała się wokół warzyw przyrządzonych w ciekawy sposób. Pojawił się również nowy wygląd lokalu. Od teraz pomieszczenie przypomina restauracje z lat 30. z połączeniem eleganckich i nowoczesnych dodatków. Nie obyło się również bez dań z pomidorami! Więcej zdjęć z odcinka znajdziecie w galerii na górze strony. 

"Kuchenne rewolucje". Jak sobie radzi "Ach!!! Pomidor!"? Magda Gessler odwiedziła bistro po trzech tygodniach

Prowadząca "Kuchennych rewolucji" odwiedziła lokal po dwóch miesiącach. Początkowo Magda Gessler nie miała zbyt dobrego zdania. Zwróciła uwagę na brak karty menu, a także niewyraźne opisanie dań na tablicy. Nie była również zachwycona tym, że stoły były niedokryte. Postanowiła jednak spróbować wszystkich dań. Pierwsze skrzypce grał faszerowany pomidor. Wtedy kompletnie zmieniła zdanie. - To jest przepyszne - stwierdziła. Była to jednak jedyna pozytywna rzecz, która zdarzyła się tego wieczoru. Magda Gessler nie kryła ogromnej złości i rozczarowania. - To nie jest to, czego się spodziewałam. Sałata jest, ale nikt jej nie je, bo nikt jej nie widzi (...) gulasz jest nieuczciwy (...) nie mam ochoty aprobować tej rewolucji, bo ona się nie zdarzyła. Wy się nic nie zmieniliście (...) - stwierdziła zdenerwowana Magda Gessler. - Kochani, mnie tu nie znajdziecie, ani mnie, ani mojej energii - zwróciła się do widzów. Tym razem nie podpisała się pod rewolucją. ZOBACZ TEŻ: "Kuchenne rewolucje". Magda Gessler wymyśliła nietypową konkurencję. Polały się łzy

 

 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.