"Ślub od pierwszego wejrzenia". Widzowie zarzucają niedojrzałość uczestnikom. Najbardziej dostało się Kasi

Pary ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" są pod stałą obserwacją fanów programu. Ci uważają, że nie wszyscy uczestnicy dojrzeli do małżeństwa. Widzowie widzą największy problem u Kasi i Pawła.

Więcej na temat "Ślubu od pierwszego wejrzenia" i innych miłosnych programów przeczytasz na stronie Gazeta.pl

Program "Ślub od pierwszego wejrzenia" nie traci na popularności. Uczestnicy szóstej edycji budzą wiele emocji. Widzowie ocenili ich podejście do małżeństwa i nie wszystko im się podoba. Są krytyczni wobec Kasi, w której widzą nagłą zmianę zachowania w stosunku do męża. Dystans budowany w związkach nie wzbudził zaufania fanów.

ZOBACZ TEŻ: Wszyscy mężczyźni Meghan Markle. Z kim randkowała zanim poznała księcia Harry'ego? Wśród nich aktor filmów porno

Zobacz wideo Karolina Małysz opowiada o ślubie. Jedno nie poszło po jej myśli

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Uczestnicy wzbudzają w widzach skrajne emocje. Najbardziej dostało się Kasi

Widzowie krytycznie odnoszą się do niektórych uczestników. Nie podoba im się podejście do eksperymentu. W programie jest mało czasu na poznanie się, mimo to często w związkach pojawia się niepotrzebny dystans. Niektóre pary po powrocie z podróży poślubnej zdecydują się na kilka dni spędzonych osobno. Zdaniem fanów - nie tędy droga.

Osobiście zawsze najbardziej zastanawia mnie, gdy uczestnicy mówią, że "to jest dla mnie za szybko", "potrzebuję czasu". Kurde... poszli do programu, w którym biorą ślub z kompletnie obcą osobą. I mają tylko miesiąc, żeby ją poznać i stwierdzić, czy chcą z nią zostać czy nie. Tutaj nie ma czasu. Serio, zastanawiam się, co nimi w zasadzie kieruje - ocenia jedna z fanek programu na facebookowej grupie.

Uwagę przyciąga zwłaszcza postawa Kasi, która na ślubie nie szczędziła mężowi czułości i mówiła o swoim zachwycie od pierwszego wejrzenia. Jednak na wspólnym wyjeździe stwierdziła, że Paweł nie pociąga jej fizycznie. Widzowie są zirytowani uczestniczką.

Jesteś dorosłą kobietą, szłaś do programu z całkowitą świadomością, że poślubisz totalnie obcego mężczyznę. Wiedziałaś, że musisz zaufać ekspertom w wyborze partnera. Bardzo chciałaś mieć już męża. Twierdziłaś, że wygląd nie ma dla ciebie znaczenia, że liczy się jedynie dobroć przyszłego męża. Twoja przyjaciółka także mówiła, że wiele ci do szczęścia nie potrzeba. W dniu ślubu byłaś zauroczona mężem, czyli nie mógł cię fizycznie odpychać. Uważałaś, że wasze poznanie się to przeznaczenie. I nagle po kilkudziesięciu godzinach totalna zmiana nastawienia.
Chciała ślubu, to był jej cel i wiązał się z tym gejzer emocji... a potem klapa. Zero przygotowania na małżeństwo - stwierdzają widzowie.

Kasia w jednym z odcinków wyznała, że nie wspomina dobrze poprzedniego związku. Chciała partnera, który jej nie skrzywdzi. Widzowie zarzucają jej, że na początku w stosunku do Pawła wpadła w euforię, dostała męża takiego, jakiego chciała, ale kiedy osiągnęła cel - nie docenia męża i "obrzuca go błotem przy każdej rozmowie". Najmniej emocjo wzbudzają Aneta i Robert. Widzowie zgodnie przyznają, że małżonkowie do siebie pasują i typują, że jako jedyni przetrwają. "Ślub od pierwszego wejrzenia" można oglądać w każdy wtorek na TVN7 oraz na Playerze.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.