Smaszcz ma dość łatki "byłej żony". Padły wymowne słowa o Kurzajewskim

Paulina Smaszcz powróciła w nowym wywiadzie do kwestii małżeństwa z Maciejem Kurzajewskim. "Kobieta petarda" wyznała, że nie chce być traktowana medialnie jedynie jako jego była żona.
Paulina Smaszcz, Maciej Kurzajewski
Fot. Youtube.com/Polskie Radio RDC, KAPiF

Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski sfinalizowali swój rozwód jeszcze w 2020 roku. Od tamtej pory drogi pary wielokrotnie się jednak przecinały, w tym m.in. w sądzie. Choć Kurzajewski układa sobie obecnie życie u boku Katarzyny Cichopek, a Smaszcz również jest szczęśliwie zakochana, temat ich małżeństwa powraca w wywiadach. W rozmowie na antenie Polskiego Radia RDC "kobieta petarda" opowiedziała teraz, jak podchodzi do kwestii nazywania jej wciąż "byłą żoną Macieja Kurzajewskiego".

Zobacz wideo Smaszcz miażdży ślub Kurzajewskiego i Cichopek. "Największy obciach w życiu"

Paulina Smaszcz dosadnie o Macieju Kurzajewskim. "Nikt nie patrzy na osiągnięcia w życiu"

- Cały czas mówi się o mnie "była żona Macieja Kurzajewskiego". Ale nie mówi się o nim "były mąż Pauliny Smaszcz", nie? - skomentowała w programie "Moc kobiet" Doroty Haller Smaszcz, wspominając byłe małżeństwo. - Poza tym nikt nie patrzy też na osiągnięcia w życiu. Co z tego, że ja mam doktorat, nadal się kształcę, a on skończył tylko liceum. Nikt, nikt na to nie patrzy, tak? Nikt nie patrzy na to, ile ja osiągnęłam w swoim życiu, jakie ja mam doświadczenie, w ilu korporacjach pracowałam, jakie sukcesy odniosłam - dodała celebrytka z rozgoryczeniem. 

Smaszcz podkreśliła jednak, że nie pozwoli na to, że mówienie o niej w odniesieniu do byłego męża, zdefiniowało resztę jej życia. - Niestety żyjemy w takim społeczeństwie, że trzeba się z tym pogodzić, że ludzie będą o nas mówić "była żona Macieja Kurzajewskiego", natomiast ja mówię o sobie: Paulina Smaszcz, wspaniała partnerka nowej miłości, matka dwójki dzieci i babcia. I chodzi o to, jak siebie definiujemy - skwitowała w wywiadzie. 

Paulina Smaszcz toczy sądową batalię z Kurzopkami

Przypomnijmy, że Smaszcz oraz Kurzajewski i Cichopek wciąż prowadzą przeciwko sobie sprawy w sądzie. Aktorka "M jak miłość" wytoczyła proces "kobiecie petardzie" o naruszenie dóbr osobistych. Ostatnia rozprawa miała miejsce 6 października. W sądzie pojawili się wówczas Kurzajewski i Anna Mucha, którzy zeznawali. W mediach głośno zrobiło się jednak na temat ich wypowiedzi już po rozprawie. Więcej przeczytacie w artykule: "Smaszcz przemówiła po rozprawie. Odpaliła się na słowa Muchy. 'Nikogo nie obchodzi...'".

Więcej o: