Skolim odpalił wrotki i twierdzi, że może kupić każdego. "Mogę ich wszystkich wykupić". Dalej jeszcze mocniej

Skolim udzielił wywiadu, przyznając, że dzięki koncertom zarabia spore pieniądze. Podkreślił, że mógłby kupić... wszystkich. Później wspomniał o raperach.
Konrad 'Skolim' Skolimowski
Fot. KAPIF.pl

Konrad "Skolim" Skolimowski to dziś jeden z najbardziej popularnych muzyków w kraju. Potrafi zagrać kilka koncertów dziennie, a fani tłumnie przychodzą na jego występy. Ale Skolim jest nie tylko wokalistą, ale również biznesmenem - na rynku pojawiają się kolejne produkty sygnowane jego nazwiskiem. Prowadzi  także stację benzynową i nadmorski pensjonat. Niedawno zorganizował nawet huczne świętowanie 30. urodzin. W najnowszym wywiadzie piosenkarz przyznał, że ma tyle pieniędzy, że mógłby bez problemu kupić... wszystkich!

Zobacz wideo Doda nie zaśpiewałaby dla Nawrockiego jak Skolim? "Nie robię takich rzeczy"

Skolim nie kryguje się, mówiąc o finansach. Twierdzi, że zarabia bajońskie sumy

W związku z tym, że Skolim zagra w październiku 53 koncerty, dziennikarka portalu Kozaczek na imprezie urodzinowej muzyka postanowiła zapytać go o to, ile mieszkań mógłby sobie kupić za pieniądze, które otrzyma za swoje występy.

Wszystko mogę kupić. Uważam, że wśród artystów, wśród tych warszawskich pozerów, mógłbym ich wszystkich kupić naraz. Tych raperów, którzy wynajmują fury czy coś, mogę ich kupić wszystkich

- stwierdził w odpowiedzi "król latino". Następnie uznał, że żaden artysta nie może równać się z nim finansowo. - Nie uważam, że pieniądze są najważniejsze, bo to spełnianie marzeń, ambicje, jakieś marzenia z dzieciństwa są ważne. Absolutnie tyle, ile ja koncertów gram, ile zagrałem, nie ma podjazdu żaden człowiek - żaden raper, popowiec czy rockmen. Szanuje ich muzycznie, natomiast jeśli schodzimy na ten aspekt finansowy, to ja kocham Polskę, kocham ludzi, mogę ich wszystkich naraz wykupić - podsumował.

Tyle Skolim dostaje za jeden koncert. "Moja stawka jest najwyższa w Polsce"

Na początku 2026 roku menedżer Skolima, Wojciech Woner, w rozmowie z VOX FM tłumaczył, że cena koncertu "króla latino" nie jest stała i zależy od wielu czynników - w tym także od lokalizacji wydarzenia oraz sposobu transportu. - Czasami możemy zagrać za 20 tys. zł, a czasami za 40 tys. zł. Cena jest zawsze do ustalenia ze względu na kwestie, gdzie ten koncert jest, czy np. gramy gdzieś w pobliżu, jak to wygląda logistycznie. Czy jedziemy samochodem, czy lecimy helikopterem - mówił. 

- Moja stawka za koncert jest najwyższa w Polsce. Spójrzmy prawdzie w oczy. 503 koncerty, stadiony, hale, małe miasteczka, 25 tys. ludzi. Wszyscy wójtowie z sąsiednich gmin w*******i, że się na to nie porwali. Wojewodowie w*******i, że nie mają tego u siebie - komentował na łamach "Super Expressu" sam Skolim. Według medialnych doniesień, Skolim za występ ma otrzymywać nawet 75 tys. zł.

Więcej o: