Miłość bywa okrutna i bardzo bolesna. Dzisiejszy "Fakt" w bardzo poetycki sposób tłumaczy ostatnie dziwne zachowania Andrzeja Chyry . Dla przypomnienia: aktor został przyłapany na oddawaniu moczu na stacji warszawskiego metra. Tabloid twierdzi, że to wszystko przez złamane serce - Andrzej Chyra zobaczył Magdalenę Cielecką z innym mężczyzną.
Najlepszy w całej historii jest opis sytuacji. Boki zrywać:
- Najpierw samotnie siedział w domu, a kiedy z niego wyszedł, był jak otumaniony. Nogo się pod nim wręcz uginały. Postanowił jednak wyjść do ludzi, bo samotność jest taka straszna. Wszystko mu się myliło. Podziemia metra pomylił z toaletą - pisze "Fakt".
Szczerze mówiąc, to perypetie związku Chyry i Cieleckiej są już nudne jak flaki z olejem. Żeby było ciekawie, to na wczorajsze rozdanie Orłów przyszli razem. Spodziewamy się, że jutro gazety po raz kolejny okrzykną ich cudowne zejście się.
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Ed Sheeran załamał się na scenie. "Czuję, jakby przyjaciele, rodzina, odwracali się ode mnie"
Prokop rozbił bank. Jednym wpisem wyśmiał afery o "Lalkę" i "Nigdy w życiu"
Obraził Agnieszkę Gozdyrę i szybko pożałował. Dziennikarka pokazała wiadomości hejtera
Znana jest prawdopodobna przyczyna śmierci Presleya Gerbera
Ujawniono szczegóły śmierci Presleya Gerbera
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Kłeczek przesadził w Sejmie. Są konsekwencje. Oj, zabolą
Gretkowska bez litości dla nowej "Lalki". Oberwało się Dorocińskiemu i Urzędowskiej