Aleksandra Prykowska prawie straciła wzrok. Aktorka została pogryziona przez psa. Opublikowała drastyczne zdjęcie

Aleksandra Prykowska ostatnie dni spędziła w szpitalu. Została pogryziona przez psa, którego jakiś czas temu adoptowała ze schroniska.

Aleksandra Prykowska ma za sobą trudny czas. Aktorka została dotkliwie pogryziona przez psa i omal nie straciła oka. Drastyczne zdjęcia opublikowała w mediach społecznościowych. W jakim jest stanie?

Zobacz wideo Zwierzaki gwiazd na Instagramie

Aktorka pogryziona przez psa

Aleksandra Prykowska zyskała popularność w serialu ''Usta Usta'', emitowanym w stacji TVN. Występowała również w ''Rezydencji'', a także ''Pierwszej miłości''. Obecnie możemy podziwiać ją w ''Stuleciu winnych'' w Telewizji Polskiej. Niestety ostatnio głośniej jest o jej sytuacji zdrowotnej, niż o filmowych rolach. Niedawno spotkał ją prawdziwy koszmar. Zaatakował ją pies, którego zaadoptowała ze schroniska i prawie pozbawił ją wzroku. Aktorka udostępniła zdjęcie z Logim i całą historię opisała na Instagramie. Poinformowała fanów, że na jakiś czas musi wycofać się z życia zawodowego.

Miałam wypadek i musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję w moim życiu. Nie chcę teraz pisać o szczegółach, gdyż najważniejsze jest dla mnie, aby chronić to, co mi pozostało. Nie piszę tego, aby was niepokoić. Żyje i jestem pod opieką. Po prostu nie mogę w obecnym stanie pracować. (...) Są sytuacje w życiu, które nas zmieniają na zawsze - napisała aktorka pod postem.

Portal Pomponik ustalił, że aktorka została pogryziona przez psa podczas kąpieli. Na jej InstaStories pojawiło się drastyczne zdjęcie. Widać na nim, że została zaatakowana w oko. 

Aleksandra PrykowskaAleksandra Prykowska instagram @aleksandraprykowska

Lekarze długo walczyli o to, by Aleksandra nie straciła wzroku. Kilka dni później na jej profilu pojawił się post ze szpitala. 

"Dziś czeka mnie kolejna wizyta na oddziale okulistycznym. Chciałam z całego serca podziękować lekarzom Piotrowi Tomaszewskiemu i Marii Gąsce-Dzwonkowskiej za uratowanie mi oka. A was kochani uspokoić, że robię wszystko, co w mojej mocy, aby dojść do siebie, wrócić z moimi czytaniami i całą resztą."

Z nieoficjalnych źródeł wynika, że Prykowska podjęła trudną decyzję i zdecydowała, że odda psa do schroniska. Podobno Logi pogryzł również poprzedniego właściciela. Kontaktowaliśmy się z aktorką w celu potwierdzenia tych informacji, jednak do tej pory nie odpowiedziała na nasze pytanie. 

Więcej o:
Komentarze (36)
Aleksandra Prykowska prawie straciła wzrok. Aktorka została pogryziona przez psa. Opublikowała drastyczne zdjęcie
Zaloguj się
  • bobislaw.borboje

    Oceniono 20 razy 20

    Praca zdalna:
    Mój pies myśli, że rzuciłem robotę, żeby się z nim bawić przez cały dzień.
    A mój kot myśli, że mnie wyrzucili z pracy, bo jestem nic nie wartym nieudolnym nieudacznikiem, o czym on od dawna wiedział.

  • boo-boo

    Oceniono 11 razy 11

    Nie każdy pies lubi całuski i nie każdy pies ze schroniska jest takim jakim schronisko go przedstawia. I potem takie efekty.

  • hakatumba

    Oceniono 19 razy 9

    Psy też bywają popierdzielone, jak i ludzie. Moim zdaniem ten egzemplarz powinie zostać uśpiony chyba że znajdą chętnego z zagrodą do pilnowania.

  • weedy.lea

    Oceniono 15 razy 9

    Pani Aleksandro: życzę rychłego powrotu do zdrowia.
    Mam nadzieje ze to nieszczęście nie wpłynie negatywnie na Pani stosunek do zwierząt...

  • cerrie35

    Oceniono 14 razy 6

    Kurcze. No to jak nie chce pisać o szczegółach, bo ponoć ratowanie zdrowia jest teraz dla niej najważniejsze, to po jaką ch***rę w ogóle się na ten temat wypowiedziała. Zadziwia mnie tok myślenia takich ludzi: Nie napisała tego aby martwić innych. Nie napisała żadnych szczegółów. To ja się pytam, po co?

  • rikol

    Oceniono 5 razy 5

    Współczuję. Z drugiej strony, żeby prawidłowo prowadzić psa ze złymi doświadczeniami, trzeba mieć jakieś kompetencje. Pani może uwielbiać psy, ale jednocześnie nie ma pojęcia, jak się psem zająć. Podstawa dla każdego właściciela, a już dla właściciela adoptowanego dorosłego psa w szczególności to lektura "Sygnałów uspokajających". Psy dają do zrozumienia, że czują się niekomfortowo, w bardzo subtelny sposób. Można to latwo przeoczyć. kolejny etap to warczenie i kłapanie. Możliwe, że pies warknął i był za to karany. Więc kolejnym razem po prostu ugryzie bez ostrzeżeniam jesli pańcia znowu mu będzie błyskać aparatem w oczy. do psa trzeba mieć szacunek, nie łapać za głowę, nie przykładać swojej głowy do jego pyska - szczególnie dotyczy to psow obcych i adoptowanych dorosłych! Mnóstwo ludzi to robi, a wystarczy jedno kłapnięcie i potem mamy takie problemy.

    Gdyby to był moj pies, pewnie bym go uśpiła. Jeśli ona go odda do schroniska, to kim będzie kolejny właściciel? Ekspertem? bardzo watpię. Znowu jakiś laik i pies znowu kogoś ugryzie, może z jeszcze gorszym skutkiem.

  • komendantkisiel

    Oceniono 9 razy 5

    nie każdy piesek lubi przytulanie się i buziaczki właściciela

  • ps11111ps

    Oceniono 16 razy 4

    Oddać wietnamczykom do adopcji. Oni mu się zrewanżują i też do pogryzą. Po wcześniejszym przedobieniu na Chicken Curry, albo Wieprzowinę 5 smaków

  • alexis1121

    Oceniono 8 razy 2

    Głoopia. Pies odwraca głowę, ta mu robi z zacięciem selfiaczki. Mam psa, który nie jest po przejściach/ze schroniska, a jak wymierzam w niego aparat to ucieka. Wiem, że to chamsko zabrzmi, ale jest po części sama sobie winna. Celu wywiadu nie rozumiem, no chyba że chce żeby psy w tym kraju miały jeszcze gorzej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX