Doda współproducentką filmu Smarzowskiego. Reakcja reżysera najlepsza. Może zaboleć!

Doda została współproducentką filmu "Grom", którego scenariusz napisał Wojciech Smarzowski. Jest jeden problem: znanemu reżyserowi nic nie wiadomo na temat tego, żeby piosenkarka pracowała przy projekcie.

Doda zajmie się współprodukcją filmu "Grom". Swoim sukcesem pochwaliła się na Instagramie. Wstawiła tam zdjęcie pierwszej strony scenariusza, za który jest odpowiedzialny Wojciech Smarzowski. Jak podaje "Onet", reżyser nie jest już związany z produkcją. 

Kochani, ponieważ od dni jesteście zasypywani głupimi plotkami na mój temat, kompletnie wyssanymi z palca, to dla odmiany mam dla Was coś sprawdzonego u źródła. Ruszył projekt, który w końcu będę mogła współprodukować. Mówię W KOŃCU, bo marzę o tym od kilku lat, jako prawdziwa kinomanka. A jako fanka męskiego kina jestem więcej niż podekscytowana na ten film. Trzymajcie kciuki! - napisała Doda.
 

Pomysł nakręcenia "Gromu" pojawił się już kilka lat temu, ale niestety Smarzowskiemu nie udało się zdobyć potrzebnych środków. Reżyser co prawda dostał dofinansowanie w wysokości 4 mln złotych, ale było to kroplą w morzu potrzeb, ponieważ cała produkcja miała kosztować 16 mln. W związku z tym sponsorzy się wycofali, a sprawa ucichła. Teraz okazało się, że film jednak powstanie, ale Smarzowski nie jest już związany z produkcją, natomiast Doda nabyła prawo do scenariusza. 

Pan Smarzowski nic o tym nie wie - powiedziała w rozmowie z "Onetem" Ziułkowska, agentka reżysera.
Pani Dorota Rabczewska ma pełne prawa do scenariusza. Panu Smarzowskiemu zależało jednak na zachowaniu swojego nazwiska jako autora. Jego interesy są w umowie w pełni zabezpieczone - wyjaśnił Rafał Bogacz, agent Dody.

Doda w zeszłym roku założyła firmę producencką, która ma się skupiać na "męskim kinie". Scenariusz do "Gromu" zdobyła od spółki Gladio, należącej m.in. do Agnieszki Petelickiej, wdowy po generale Sławomirze Petelickim, szefie GROM-u.

Rabczewska dostała też szansę pojawienia się w filmie należącego do "męskiego kina". Niebawem będziemy mogli ją zobaczyć w "Pitbullu" Władysława Pasikowskiego.

MT