Adele na koncercie nagle RZUCIŁA SIĘ na ziemię. Powód rozumiemy, ale na to nie pozwoliłaby sobie żadna gwiazda. "Co za wstyd!"

Adele znana jest z bezkompromisowych i emocjonalnych zachowań, ale tym razem przeszła samą siebie.

Choć koncerty Adele nie należą do najbardziej spektakularnych, to fani nie mogą narzekać na nudę. Nieprzewidywalne zachowania artystki często dostarczają lepszej rozrywki niż widowiskowe efekty specjalne na występach innych gwiazd. Wokalistce często zdarza się przerwać koncert, by powiedzieć lub zrobić coś najmniej w danym momencie oczekiwanego. Ostatnio np. zwróciła uwagę ochroniarzowi, który nieco nadgorliwie wypełniał swoje obowiązki.

Tym razem doszło do wyjątkowo dziwnego zdarzenia, nawet jak na Adele. Gwiazda RZUCIŁA SIĘ nagle na ziemię z krzykiem i... zdjęła but.

Na litość boską! Coś mnie ku**a ugryzło z kostkę! Ty cholerny draniu!

Kiedy już pozbyła się "intruza" i ten zaczął spokojnie przechadzać się po scenie, wokalistka wskazała na robaka palcem i wykrzyknęła:

Wraca, żeby na mnie zapolować! To mój największy fan!

Umówmy się: robak w bucie to nic przyjemnego, ale mało kto zdobyłby się na tak desperacką akcję na oczach tysięcy ludzi. W pewnym momencie Adele chyba zdała sobie z tego sprawę.

Przepraszam, że musieliście oglądać moje majtki. Muszę jeszcze założyć but! Co za wstyd...

Fani jednak wyli z zachwytu, bo chyba właśnie za takie zachowania pokochali Adele.

WJ