Matthew Perry chodził z Justinem Trudeau do szkoły. Wspomina: Mam o nim historię, z której nie jestem dumny...

Matthew Perry spędził dzieciństwo w Kanadzie. Okazuje się, że od najmłodszych lat znał dzisiejszego premiera Kanady, Justina Trudeau. I chyba za nim nie przepadał.

Matthew Perry gościł w programie Jimmy'ego Kimmela. Opowiedział tam m.in. o tym, że ponieważ jest pół-Kanadyjczykiem, do szkoły chodził właśnie w Kanadzie. W tej samej placówce uczył się syn ówczesnego premiera Kanady, Pierre'a Elliotta Trudeau. Jak się pewnie domyślacie był to mały Justin, który później miał pójść w ślady ojca.

Aktor przyznał, że Justin doskonale radził sobie z wszelkimi sportami, a do tego w szkole nie towarzyszyli mu ochroniarze. Matthew (wtedy jeszcze uczeń 5. klasy) razem z kolegą uznał, że to idealne powody, by... go pobić.

 
Teraz mogę już powiedzieć, że przemawiała przeze mnie czysta zazdrość - przyznał w rozmowie z Kimmelem. - Nie byłem zbyt mądrym dzieckiem. Ale pocieszam się, że może tak go to zmotywowało, że postanowił zostać premierem.

Justin póki co nie skomentował sytuacji. Mamy nadzieję, że wybaczył już Matthew tę nieprzyjemną sytuację i nie będzie oczekiwał rewanżu. W końcu boks to dziś jedno z jego hobby!

Sceny łóżkowe w filmach nie zawsze są udawane. Oni zrobili to naprawdę! Wśród nich... Angelina Jolie

JM

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.