To ich ostatnie wspólne zdjęcie. Dzień później Katy Perry i Orlando Bloom nie byli już razem. Powód? Nowe zdjęcia aktora sporo tłumaczą

Katy Perry i Orlando Bloom zakończyli swój roczny związek. Media spekulują, że nagłe rozstanie może mieć związek z nowymi zdjęciami aktora z tajemnicza brunetką.

Katy Perry i Orlando Bloom jeszcze na gali Oscarów bawili się jako para, a zaledwie dzień później ogłosili rozstanie. W oficjalnych oświadczeniach obydwoje dyplomatycznie zapewnili, że dają sobie "pełną szacunku i miłości przestrzeń". Wiadomość ta była o tyle zaskakująca, że para wydawała się wyjątkowo zgodna i przetrwała niejedną burzę - również tę najgorszą, kiedy media obiegły zdjęcia aktora w czułym uścisku z Seleną Gomez.

Czyżby jednak Katy straciła cierpliwość do kochliwego Orlando? Zaledwie kilkanaście godzin po tym, jak para ogłosiła rozstanie, w sieci pojawiły się zdjęcia gwiazdora świetnie bawiącego się na imprezie przed Oscarami. Oczywiście nie był sam. Towarzyszyła mu Erin McCabe, córka prezesa amerykańskiej organizacji non-profit Global Green.

Choć zdjęcia nie sugerują, by parę łączyło coś więcej poza przyjaźnią, nie ma wątpliwości, że to nie jest miły widok dla Katy - komentuje DailyMail.co.uk.
 

Tymczasem anonimowy informator serwisu People.com podaje całkiem inne przyczyny rozstania. Jego zdaniem Perry i Bloom traktowali swoją relację bardzo niezobowiązująco i nigdy nie mieli zamiaru poważnie się w nią angażować.

To nigdy nie było poważne. Zaczęli się ze sobą spotykać "dla zabawy".

Rozstanie miało więc być naturalną koleją rzeczy.

WJ