Marcin Prokop vs. internetowe randki. "Pojechałem do niej do Krakowa, wysiadam na dworcu, a tu..." Współczujemy!

Dziennikarz podzielił się z widzami "Dzień Dobry TVN" swoimi niezbyt przyjemnymi wspomnieniami z randkowania przez internet.

W materiale wyemitowanym w poniedziałkowym odcinku "Dzień Dobry TVN" Agnieszka Jastrzębska przepytywała gwiazdy o ich randkowe doświadczenia. Okazało się, że najciekawszą historię miał do opowiedzenia prowadzący program, Marcin Prokop . Dziennikarz przyznał, że kiedy w Polsce pojawił się internet i zaczęła się moda na "czatowanie", on też w ten sposób próbował poznać interesującą dziewczynę. Z pierwszą częścią się udało, z drugą - trochę gorzej.

Kiedyś umówiłem się na randkę przez internet. Poznałem dziewczynę lat 18, bardzo inteligentna. Rozmawialiśmy o wszystkim. O filozofii, o Marksie, Engelsie, Bogu, aniołach. Postanowiłem pojechać do Krakowa, żeby ją spotkać. Wysiadam na dworcu, a tam 64-letni makler Stefan czeka z kwiatami.

Dziennikarz nie zdradził, jak zakończyła się ta historia. Chyba możemy się jednak domyślić ;)

embed

Zobacz też:

Kiedy Prokop położył Kurkovej rękę na kolanie nie zareagowała. Ale potem to on nie wiedział, gdzie podziać wzrok. "Tak sobie myślałam czy..."

Zobacz wideo

em

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.