A jednak nie wciągnął

Okazało się, że Keith Richards nie jest aż tak nieprzewidywalny, jak wszyscy myśleliśmy. W oświadczeniu dla MTV News, jego menadżer powiedział, że Richards po prostu sobie żartował. Richards: Nie mogę uwierzyć, że ktoś wziął to na poważnie Keith, spójrz w lustro, a nas zrozumiesz.

Żart trochę głupi, ale za dowcip nie wsadza się do więzienia (chyba, że jest to dowcip o Naszym Prezydencie , wtedy nie wiadomo). Karany jest za to kanibalizm, nad którym zastanawialiśmy się wczoraj odnośnie sprawy Keitha. Na szczęście wszystko kończy się dobrze, a tata Richardsa z pewnością byłby zadowolony z kilku minut sławy.

Z drugiej oglądając wyczyny Keitha na scenie ciągle nie jesteśmy pewnie, czy on naprawdę czegoś strasznego nie wciągał...

Don't *#$ with Keith Richards!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.