"Jaka to melodia?". Rafał Brzozowski wrócił na plan programu. "Procedury bezpieczeństwa są zaostrzone na maksa"

Rząd znosi kolejne obostrzenia, a producenci programów rozrywkowych wracają na plan. Podobnie jest z show "Jaka to melodia?". Rafał Brzozowski w rozmowie z serwisem Plejada opowiedział o pracy w nowej rzeczywistości.

Przez panującą w Polsce od wielu tygodni pandemię COVID-19 żyjemy teraz w nowej rzeczywistości. Rząd wprowadził restrykcje, które muszą być przestrzegane przez wszystkich obywateli. Zamknięto placówki oświaty czy miejsca kultury. Wstrzymano również produkcję programów rozrywkowych. Uczestnicy "Tańca z Gwiazdami" dowiedzieli się o zawieszeniu show podczas jego trwania. Aktualnie i krok po kroku niektóre z obostrzeń zostają zniesione, a producenci również wracają na plan po długiej przerwie. Okazuje się, że ruszyły już prace nad programem "Jaka to melodia?".

"Jaka to melodia?". Ruszyły prace na planie

Gospodarz programu, Rafał Brzozowski, w rozmowie z serwisem Plejada opowiedział o kulisach pracy na planie w nowej rzeczywistości. Wokalista zdradził, że przed wejściem do studia, każda osoba ma mierzoną temperaturę.

Mierzą nam temperaturę, musimy przejść wywiad lekarski i podpisać dokument, dotyczący stanu zdrowia. Wszyscy pracują w rękawiczkach, maskach i przyłbicach, a służby sanitarne są ciągle na miejscu.

Producenci programu zdecydowali się na przebudowę studia tak, aby zachować wszystkie standardy bezpieczeństwa.

Zarówno my, jak i uczestnicy wchodzą na plan w maskach, które do samego nagrania są zdejmowane, a potem znów zakładane. Uczestnicy mają swoje garderoby w namiotach, moja garderoba to kamper. Każdy jest oddzielony, nawet kostium przynoszony jest w maskach.

Okazuje się, że program będzie miał zupełnie inną formułę.

Dodaliśmy za to nowe elementy, jakim jest między innymi obecność DJ Adamusa, który wypełnia momenty np. bicia braw. Oprócz tego jest pianista, saksofonista i wokalistka. Przez to staramy się więcej rozmawiać o muzyce i więcej jej grać. To całkiem inna formuła. Nagraliśmy już 12 odcinków. Procedury bezpieczeństwa są zaostrzone na maksa. Wygląda to dosyć dziwnie i ciężko się było przyzwyczaić, ale chcemy dokończyć nagrywać ten sezon.

Całe studio telewizyjne zostało podzielone na tzw. strefy, w których pracownicy mogą się przemieszczać.

Jeśli dana ekipa pracuje np. w strefie niebieskiej, to nie może przemieścić się do strefy czerwonej. To znaczy, jest to możliwe, ale dopiero po odbyciu kilku dni kwarantanny. Jeśli ktoś pracuje przy śniadaniówce, to potem nie może pójść do strefy, gdzie jest nagrywany inny program.

Cieszycie się z powrotu programu?

Więcej o: