Piotr Woźniak-Starak wciąż poszukiwany. "Fakt": Rodzina wynajęła prywatnych detektywów

Piotr Woźniak-Starak od niedzieli poszukiwany jest przez służby na jeziorze Kisajno. Rodzina producenta wynajęła do pomocy prywatnych detektywów i nurków - informuje "Fakt".

Piotr Woźniak-Starak zaginął w niedzielę nad ranem po wypadku motorówki na jeziorze Kisajno. Od wczesnych godzin porannych jest poszukiwany przez policję, MOPR, straż pożarną, wodniaków i żołnierzy WOT. Do tej pory poszukiwania nie przyniosły skutku. Rodzina poprosiła też o pomoc prywatne firmy - detektywistyczne i nurków.

Piotr Woźniak-Starak poszukiwany

Piotr Woźniak-Starak wciąż jest poszukiwany - jak mówi przedstawicielka policji w Giżycku, poszukiwania te będą trwały "do skutku". Ponieważ ostatnie dwa dni nie przyniosły skutku, jak informuje "Fakt", rodzina poprosiła o pomoc prywatne firmy.

Do służb publicznych - policji z Giżycka i Węgorzewa, policyjnych wodniaków, straży pożarnej, ochotników z MOPR oraz żołnierzy z Wojsk Obrony Terytorialnej dołączyli teraz prywatni detektywi i nurkowie, wyposażeni w dodatkowy specjalistyczny sprzęt. Niestety, szanse na odnalezienie Piotra Woźniaka-Staraka żywego po takim czasie są już właściwie minimalne.

Wypadek Piotra Woźniaka-Staraka na jeziorze Kisajno

Przypomnijmy, że w nocy z soboty na niedzielę policjanci z Giżycka otrzymali zgłoszenie, dotyczące pływającej po Kisajnie łodzi. Na miejscu znaleziono dryfującą motorówkę, jednak bez pasażerów. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania zaginionych pasażerów, bowiem ślady wskazywały na to, że łodzią płynęły dwie osoby.

27-letnią kobietę znaleziono w dobrym stanie. Kobieta o własnych siłach dopłynęła do brzegu jeziora i mogła opowiedzieć służbom, co się stało. Okazało się, że podczas wykonywania manewru skrętu, ona i Piotr Woźniak-Starak wpadli do wody. Producenta filmowego wciąż nie udało się odnaleźć, choć w poszukiwania zaangażowano naprawdę poważne środki.