Syn Martyniuka nie wytrzymał. Po meczu wystosował apel do TVP

Po przegranym meczu Polski z Austrią niektórych poniosły emocje. Nie ukrywał ich też Daniel Martyniuk. Co napisał?

Daniel Martyniuk zyskał popularność jako niepokorny syn gwiazdy disco polo, Zenona Martyniuka. Nie da się ukryć, że przysporzył ojcu sporo kłopotów. Próbuje też sił w muzyce i nawet nagrał własną piosenkę. Tym razem jednak Daniel Martyniuk postanowił wypowiedzieć się na temat piłki nożnej. Wszystko po przegranej Polski z Austrią 1:3. 

Daniel Martyniuk ostro o polskiej reprezentacji. Apeluje do Telewizji Polskiej

Daniel Martyniuk nie oszczędzał naszych piłkarzy. "Futbol ewidentnie nam to nie wychodzi. Tyle w temacie. I nigdy nie zrozumiem, kto im płaci za ten cyrk tyle hajsu" - napisał. Zwrócił się też do TVP i stwierdził, że stacja powinna zająć się promowaniem innych sportów, w których Polacy odnoszą sukcesy.

Czy polska TV mogłaby zacząć puszczać inny sport niż piłka nożna? Np. kitesurfing, żeglarstwo, zjazdy downhillowe na longboardzie. Futbol nie jest jakiś specjalnie widowiskowy, ciekawy. (...) Dokładniej mówiąc, należy zacząć inwestować w inny sport i dać szansę prawdziwym sportowcom

- napisał. Zgadzacie się z nim? Jego apel w całości znajdziecie w naszej galerii na górze strony. 

Ekspertka ocenia umiejętności wokalne Daniela Martyniuka

Daniel Martyniuk nagrał własny singiel pod tytułem "Nigdy nie zapomnę". Ekspertka i trenerka głosu oceniła jego umiejętności w rozmowie z Plotkiem. - Pracuję z różnymi osobami - czasem od podstaw nad emisją głosu, nagrywam w studio single i pomagam w realizacji muzycznych marzeń. Mam bardzo duże doświadczenie w tej materii. Piosenka 'Nigdy nie zapomnę' brzmi bardzo dobrze - ale nie można na jej podstawie ocenić głosu pana Daniela. W świecie wokalistów każdy wie, że tylko śpiewanie na żywo - odsłania nagą prawdę o głosie i umiejętnościach. Talent talentem - ale robotę robią zawsze treningi wokalne - a tu można osiągnąć wiele - dzięki ciężkiej pracy nad głosem. Natomiast jestem pewna, że w tym wszystkim liczy się i to bardzo - charyzma samego artysty, jego przebojowość - czyli ten pierwiastek, który nadaje błysk temu muzycznemu dziełu i przyciąga słuchaczy i nie tylko. Czy Daniel Martyniuk to ma w sobie? Z pewnością zadecydują słuchacze - mówiła.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.