M jak miłość, odc. 1320 - bójka o Justynę? Franek poskramia Maćka

W 1320 odsłonie serialu "M jak miłość" bohaterów spotka kilka przykrych niespodzianek. W Grabinie znowu zjawia się Maciek, który kiedyś zmienił życie Justyny w koszmar. Na szczęście w obronie kobiety staje Franek. Ula ma wrażenie, że Janek coś ukrywa - boi się, że go straci. Z kolei pani Kisielowa ostrzega Rogowską, że o jej nowym szefie krąży wiele niepokojących plotek...

Franek ratuje Justynę

Do Grabiny powraca agresywny Maciek, co szybko doprowadza Górską do rozpaczy. Justyna dobrze pamięta krzywdy, jakie wyrządził jej chłopak, więc od razu dzieli się nowymi wiadomościami z Frankiem. Chociaż Franek i Natalia świętują wykup leśniczówki, Zarzycki zaczyna się niepokoić o Justynę – to z kolei wzbudza podejrzenia Natalki. Po przyjeździe do Polski Maciek od razu chce pomówić z Frankiem. Kiedy go nie zastaje, przerzuca uwagę na byłą dziewczynę i zmusza ją do dialogu, zachowując się bardzo agresywnie. Nie wiadomo, jak by się skończyło to spotkanie, gdyby nie interwencja Franka – mężczyzna staje w obronie bezbronnej kobiety.

Ula coś podejrzewa

U Uli i Janka pojawiają się drobne problemy. Po tajemniczym telefonie Janek szybko wyjechał z Grabiny – wytłumaczył Uli, że ma pilny wyjazd służbowy. Dziewczyna nie czuje się przez to bardziej spokojna – wręcz przeciwnie, nachodzą ją złe przeczucia. Ula nie wyzbywa się podejrzeń nawet wtedy, gdy Janek już wraca ze stolicy.

Nowy szef Marysi

Pani Kisielowa ponownie widzi się z Robertem. Kobieta znajduje także czas, aby ostrzec Marysię przed Starskim – o nowym szefie Rogowskiej plotkuje cała wieś. Maria mimo wszystko odwiedza pacjenta; na miejscu dzieje się coś, co niemile ją zaskakuje.