"Żegnaj Polsat! Z tą decyzją biłem się od kilku, a nawet kilkunastu miesięcy. Była ona jedną z najtrudniejszych w moim zawodowym życiu! Postanowiłem zakończyć mój „związek" z Telewizją Polsat. Dziś poinformowałem o tym moich przełożonych. Od razu ucinam spekulacje. Nic złego się nie stało, nie mam i nie miałem żadnych pretensji, żali ani otwartych konfliktów. Po prostu coś się we mnie wypaliło. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść" - tak o swojej zaskakującej decyzji napisał sam Dowbor na Instagramie. Jego kolega z byłej już stacji nie krył zaskoczenia.
Jak się okazuje, prezenter nie poinformował wcześniej o swojej decyzji Gąsowskiego, z który od lat się przyjaźni i współpracuje. Ekranowy partner Dowbora postanowił w związku z tym wyrazić swoje zdziwienie w instagramowym poście. "Drogi Maćku! A jednak to prawda, że odchodzisz. W takim razie zaczynam tęsknić i łzy ronić! Coś ty zrobił? To ja po całej wielkiej burzy wracam do programu, a ty nagle 'wysiadasz', a w zasadzie 'wyskakujesz' z rozpędzonego samolotu!? Mam nadzieję, że wziąłeś jakiś spadochron, a jeśli wziąłeś, to że ci się otworzy przed lądowaniem na twardym gruncie!" - napisał. W dalszej części nie zabrakło komplementów oraz porównania do "najmłodszego" prezentera w naszym kraju.
Dla mnie jesteś Top 10, a nawet Top 5 polskich prezenterów i prowadzących! Oczywiście… zaraz za mną! Wiadomo, że Krzysia Ibisza się nie przeskoczy, ale on tytuł Top 1 ma już dożywotnio i 'pożywotnio' zarezerwowany!
- podkreślił humorystycznie. Wspólne zdjęcia prezenterów znajdziecie w galerii - widać było między nimi dobrą energię.
Dawny pracownik Polsatu być może wkrótce pojawi się w konkurencyjnej stacji. - W TVP chcieli Maćka Dowbora już od początku zmiany zarządu, gdy wróciła tam jego matka. Nie było to niestety możliwe przez jego umowę wiosenną z "Twoją twarz brzmi znajomo". Wtedy myśleli, by razem prowadzili "Pytanie na śniadanie". Maciek miał wiele obaw. Ale zaproponowali im na jesień program rodzinny. I to im się spodobało. Możliwe, że najpierw zrobią to i zobaczą, jak się z matką dogadują przed kamerą, a jak to wypali, to później "PnŚ" - dowiedział się Plotek prosto z Woronicza. Obecnie Dowbor zarabia z reklam i pracy jako influencer. Ciekawe, kiedy zobaczymy go znów na ekranie.