Bruce Willis poważnie choruje. "Od pierwszej do trzech minut wie, kim jestem"

Bruce Willis cierpi na afazję. Później u aktora zdiagnozowano także demencję. Teraz reżyser Glenn Gordon Caron, który przyjaźni się z aktorem, ujawnił nowe informacje o jego stanie zdrowia.

Bruce Willis w 2022 roku zakończył karierę aktorską ze względu na postępującą chorobę. Smutne informacje przekazali wówczas jego najbliżsi. Afazja wpływa na zdolności poznawcze 68-latka. W lutym 2023 roku dowiedzieliśmy się, że u aktora zdiagnozowano także demencję, zwaną otępieniem czołowo-skroniowym (FTD). Willisem opiekuje się jego żona Emma Heming. Teraz o stanie zdrowia aktora wypowiedział się reżyser Glenn Gordon Caron.

Zobacz wideo Rodzina zaskoczyła Bruce'a Willisa. Tak świętował urodziny

Bruce Willis nie do końca może się wysłowić. Druzgocące słowa przyjaciela

Glenn Gordon Caron wyreżyserował serial "Na wariackich papierach", który miał emisję w połowie lat 80. Zagrał w nim Bruce Willis i był to przełomowy moment w jego karierze. Od tej pory reżyser pozostaje w kontakcie z aktorem. Teraz gdy Willis choruje, również składa mu regularne wizyty. - Próbuję rozmawiać z nim i jego żoną, a z trójką jego starszych dzieci mam luźne relacje. Bardzo się starałem, aby pozostać w jego życiu - powiedział w wywiadzie dla "New York Post".

To, co sprawia, że jego choroba tak bardzo mnie szokuje, to fakt, że jeśli kiedykolwiek spędzałeś czas z Bruce'em Willisem, to wiedziałeś, że nikt nie miał większej radości życia niż on. Kochał życie i... po prostu uwielbiał budzić się każdego ranka i próbować żyć pełnią życia. (...) Teraz ta radość w nim zniknęła - dodał.

W dalszej części wywiadu ujawnił, że Willis ma poważne problemy z mową i rozpoznawaniem ludzi. - Czuję, że od pierwszej do trzech minut wie, kim jestem. Nie potrafi się w pełni wysłowić. Kiedyś był zagorzałym czytelnikiem - nie chciał, żeby ktokolwiek się o tym dowiedział - a teraz nie czyta. Wszystkie te umiejętności językowe nie są już dla niego dostępne, ale mimo to nadal jest Bruce'em. Kiedy jesteś z nim, wiesz, że to Bruce i jesteś wdzięczny, że tam jest, ale radość życia zniknęła - wyznał.

Na chorobę Bruce'a Willisa nie ma leku

Emma Heming, która opiekuje się mężem, w mediach społecznościowych informuje nie tylko o stanie zdrowia aktora, ale także szerzy świadomość na temat jego choroby. Dołączyła do grona fundacji The AFTD. "Jestem za podnoszeniem świadomości na temat choroby zwanej demencją czołową, która zawitała do naszej rodziny. (...) Jestem tu, aby dać znać następnej rodzinie, że nie jest sama i że w naszej silnej społeczności FTD jest zrozumienie i nadzieja". Rodzina, informując o chorobie Bruce'a Willisa, pisała o tym, że obecnie nie ma opcji leczenia. "Dzisiaj nie ma lekarstw na tę chorobę. Może to się zmieni w nadchodzących latach. Mamy nadzieję, że w związku z tym uwaga mediów skupi się na mówieniu o tej chorobie. Potrzebujemy większej wiedzy na jej temat" - brzmiał fragment oświadczenia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.