Korwin Piotrowska ostro o Mamie Ginekolog: Takie jak ona są bezkarne, ustawione od dziecka. Na tym nie koniec

Karolina Korwin Piotrowska w ostrych słowach oceniła Mamę Ginekolog. Napisała także co myśli o jej ostatnim wyznaniu na temat przyjmowania koleżanek w gabinecie na NFZ poza kolejką.

Nie cichnie afera wokół Mamy Ginekolog. Przypomnijmy, że Nicole Sochacki-Wójcicka podczas instagramowego live'a przyznała, że w wolnym czasie przyjmuje znajomych i rodzinę w gabinecie prowadzonym na NFZ. Tłumaczyła przy tym, że to "sposób na skrócenie kolejki", a ona sama nie widzi w takim zachowaniu niczego niestosowanego, bo twierdzi, że taka praktyka jest powszechna na całym świecie. Sprawę skomentował już NFZ, a Okręgowa Izba Lekarska potwierdziła, że skarga na Mamę Ginekolog trafiła do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Teraz głos zabrała oburzona Karolina Korwin Piotrowska.

Zobacz wideo Mama Ginekolog nie zdała za pierwszym razem egzaminu na specjalizację

Karolina Korwin Piotrowska o Mamie Ginekolog 

Dziennikarka na Instagramie podzieliła się obszernym wpisem na temat Mamy Ginekolog i jej zachowania. Zainspirować do tego miały ją wiadomości od internautów, którzy dopytywali, jakie stanowisko zajmuje w sprawie. Korwin-Piotrowska nie gryzła się więc z w język

Co ja na to? Ano proszę państwa kultura celebrycka zbudowana jest na chorobliwym narcyzmie i ekshibicjonizmie, które podniesione są do rangi cnoty i napędzają ten chory i patologiczny biznes. Dorzucamy do tego cwaniactwo i jest combo. Pani, o której nagle mówi cały internet, pokazuje swoje całe życie, rodzinę, dzieci, dosłownie wszystko, kreci na tym turbo finansowe lody od lat. Narcyzm i ekshibicjonizm dają jej turbo lajka. Nagrywa siebie non stop, "słynny" tekst o znajomych i wizytach lekarskich padł bodaj przy malowaniu paznokci - zaczęła.

Dalej było jeszcze mocniej, bo mogliśmy przeczytać, że takie osoby, jak Nicole Sochacki-Wójcicka są "nietykalne i ustawione od dziecka". Dziennikarka ma też radę dla swoich czytelników - zachęca ich do tego, by przestali obserwować na Instagramie znaną lekarkę. 

(...) zamiast przez lata dawać paliwo sprytnym paniom, które cynicznie trzaskają na was ogromną kasę, nawet podczas manicure, zawsze można odlajkować, przestać się wreszcie podniecać tym, że znajome puszczą bez kolejki, że kupuje kolejne torebki i tracić energię na jej żyćko. Zając się swoim ŻYCIEM. Ona dalej będzie kręcić medialne lody, będzie kręcić kasę i załatwiać znajomym wizyty. Takie jak ona są nietykalne, bezkarne, ustawione od dziecka, wujkowie i ciocie zawsze pomogą. Piszecie mi o tym.

Dodała też:

Odlajkować. Zabrać stację medialnego paliwa. Olać. Wasz wpływ na to polega na tym, że macie własne życie, i możecie mieć innych centralnie w dupie. Polecam. Robię tak od lat.
 

W komentarzach pod postem zawrzało. Część internautów pisała, że jest oburzona słowami Mamy Ginekolog. Inni bronili ginekolożki. Była też spora grupa, która twierdziła, że "odlajkowanie" celebrytki jest formą przyzwolenia na niewłaściwe praktyki. 

Przypomnijmy, że o Mamie Ginekolog było też głośno w kontekście WOŚP. Lekarka była oburzona, że ludzie nie wpłacają pieniędzy na jej zbiórkę. Szybko posądzono ją o manipulacje. Później się tłumaczyła.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.