Marcin Mroczek choruje. Sytuacja w domu wymknęła się spod kontroli

Marcin Mroczek zachorował kilka dni przed świętami i nie jest w stanie przygotowywać się do kolacji wigilijnej. Czas spędza z synami.

Marcin Mroczek zdobył popularność dzięki roli w "M jak miłość". Wraz z bratem skorzystali z szansy, jaką dał im udział w serialu i chętnie pojawiają się w programach rozrywkach, a także prowadzą profile na Instagramie. To właśnie tam od czasu do czasu dzielą się z fanami szczegółami życia prywatnego. Serialowy Piotr Zduński podzielił się przed świętami smutną informacją.

Zobacz wideo Żona Marcina Mroczka przeszła metamorfozę i jest teraz blondynką

Joanna Przetakiewicz, Edyta PazuraAndziaks postawiła w domu kilka choinek. Przetakiewicz ma las

Marcin Mroczek rozchorował się przed świętami

W większości domów właśnie w pełni trwają przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Niestety Marcin Mroczek musiał odłożyć obowiązki domowe na bok, ponieważ pochorował się przed samymi świętami. Obecnie odpoczywa z synami przed telewizorem i oglądają filmy. Jeden element zdradził, że aktor totalnie nie ma siły na sprzątanie i gotowanie. W oczy rzucają się brudne talerze na półce. 

Od kilku dni walczymy z chorobą. Co polecacie do obejrzenia dla taty z dwoma synami? Mają pięć i siedem lat- pisał Marcin Mroczek.

Marcin MroczekMarcin Mroczek Instagram @marcin_mroczek

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i wesołych świąt.

Marcin Mroczek - rodzina

Marcin Mroczek w 2013 roku wziął ślub z Marleną Muranowicz, która wówczas zajmowała się modelingiem, a wcześniej zagrała epizodyczną rolę w "Szpilkach na Giewoncie". Para doczekała się dwójki synów: Ignacego i Kacpra, którzy szybko stali się ich oczkiem w głowie. Żona aktora zrezygnowała z kariery i obecnie prowadzi własną agencję hostess. Rodzinnie chętnie zwiedzają świat i dzielą się wspólnymi chwilami w mediach społecznościowych.

Myślicie, że Marcin Mroczek wydobrzeje do Wigilii i uda mu się przygotować wieczerzę? 

Marcin Prokop, Marcin MroczekProkop porównał Mroczka do znanego polityka. Znamy powód

Więcej o: