Eliza Trybała wrzuciła odważny post. "Nie jestem za aborcją". Co na to Trybson?

Eliza Trybała wspiera kobiety w walce o swoje prawa. Celebrytka nie zgadza się z kontrowersyjnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Aborcji również mówi nie. Trybson jest dumny z ukochanej.

Od czwartku trwają protesty, które są skutkiem wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Gwiazdy od kilku dni zabierają głos w ramach protestu i opowiadają swoje osobiste historie. Joanna Koroniewska wyznała, że poroniła sześć razy. Z wyrokiem nie zgadza się także Eliza Trybała. Wydała oświadczenie.

Eliza Trybała z dziećmiEliza Trybała wzięła udział w #pillowchallenge. W poduszkowe sukienki ubrała też córki. Zabawne?

Zobacz wideo Eliza Trybała była z mężem na weselu

Eliza Trybała wsparła protestujące kobiety

Celebrytka znana z "Warsaw Shore" opublikowała post, w którym wsparła kobiety, które wychodzą na ulicę i nie zgadzają się z praktykami obozu rządzącego. Mimo sprzeciwu dała do zrozumienia, że nie jest za aborcją.

Żeby była jasność - nie jestem za aborcją. Jestem bezwzględnie za życiem! Jestem kobietą przez wielkie K, matką i Polką, dlatego nie zgadzam się, żeby ktoś decydował o najintymniejszych sferach mojego życia i moich córeczek... Sama chce decydować i mieć wolną wolę, a prawo odbiera tą wolność i czuje, że wszystko wymyka się spod kontroli i idzie totalnie w złym kierunku.
 

Wielu fanów zgodziło się z Elizą. Niektórzy dziękowali jej za takie słowa. Głos zabrał również Trybson.

Dokładnie, ja też nie jestem za aborcją, ale jak bym miała chore dziecko, które wiem, że może nie przeżyć lub ma cierpieć i patrzeć na to, to bym chciała mieć swój wybór, a nie że mi każą rodzić i patrzeć, jak cierpi moje dziecko. W punkt.
Jaka śliczna, a co do opisu, zgadzam się w 100 procentach, ale wygramy to - mówiły z nadzieją.
#muremzakobietami. My mężczyźni razem z Wami - dodał Trybson.

Eliza Trybała, TrybsonEliza Trybała z mężem na weselu. Celebrytka wiedziała, jak się ustawić do zdjęcia, by zachwycić nogami

W poniedziałek miały miejsce największe jak do tej pory protesty. Aktywiści wykrzykiwali wulgarne hasła i blokowali główne ulice polskich miast. Zdarzyło się, że funkcjonariusze musieli użyć gazu łzawiącego.