Internauci twierdzą, że Sara Boruc jest "za chuda" i "wygląda smutno". Żona bramkarza wystosowała szczerą odezwę

Sara Boruc udostępniła zdjęcie, na którym zaprezentowała całą sylwetkę. Internauci stwierdzili, że żona piłkarza nie jest w najlepszej formie. Odpowiedziała i zamknęła usta tym, którzy negatywnie ją ocenili.

Sara Boruc jest bardzo aktywną kobietą. Każdego dnia poświęca się dzieciom, wspiera sportową karierę Artura Boruca i jednocześnie dba o swój własny biznes. Ostatnio na jej głowę spadły kolejne obowiązki, ponieważ piłkarz zakończył współpracę z brytyjskim klubem i na nowo związał się z Legią Warszawa. Oczywistym i następnym krokiem była niełatwa przeprowadzka całej rodziny. Jednak Sara poradziła sobie z wykończeniem i dekoracją mieszkania znakomicie. Gwiazda opublikowała niedawno nowe zdjęcie w mediach społecznościowych, a część internautów wyraziła się niepochlebnie o jej formie.

Internauci zaniepokojeni wyglądem Sary Boruc

Na Instagramie Sary pojawiła się nowa fotka typu selfie. Gwiazda zaprezentowała swoją dzienną stylówkę - długą białą koszulkę, sandały oraz obszerną torbę. Internauci od razu ruszyli do komentowania wyglądu Boruc.

 

Obserwatorzy Sary postanowili wprost napisać, co myślą o jej formie. Zrobili to w dosyć oschły sposób, a słowa mogły naprawdę zaboleć celebrytkę.

Jesteś piękną kobietą, ale ostatnio po prostu jakoś źle wyglądasz... Nawet trudno to ująć... Stylizacje jakieś takie męskie, ciężkie. Twarz bardzo chyba wycieńczona. Przepraszam, nie chcę krytykować. Tylko jakoś coś nie tak.
Zgadzam się, mi się wydaje że trochę za chuda pani jest.
Wszystko OK? Bo wyglądasz na smutną.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Sara Boruc reaguje na plotki o niewierności Artura: Totalne głupoty niewarte naszego czasu

Żona piłkarza postanowiła odpowiedzieć i raz na zawsze uciąć wszelkie nieprzyjemne zarzuty. Przyznała, że jest bardzo zapracowana, ale docenia to, co ma.

Dziewczyny, rok temu urodziłam dziecko, po drodze zaliczyłam dwie przeprowadzki, stworzyłam od podstaw markę modową, równolegle prowadząc dotychczasową - biżuteryjną. Oprócz malca wychowujemy też dwie dojrzewające dziewczynki. Czasu do wypoczynku jest zatem niewiele, zero wakacji w tym roku. Wiem jednak, że jestem niesamowitą szczęściarą i codzienne dziękuję Bogu, że jestem, gdzie jestem. My kobiety mamy niesamowitą moc i nie jest to pusty frazes. A na odpoczynek przyjdzie czas...

Czasem warto się zastanowić nad słowami, które umieszczamy w sieci pod adresem innych osób.

Zobacz wideo Sara Boruc miała koronawirusa?