Renata Gabryjelska ze "Złotoplskich" została mężem zaufania. "To cenne życiowe doświadczenie"

Renata Gabryjelska skorzystała z czynnego prawa wyborczego i podjęła się odpowiedzialnej roli.

Renata Gabryjelska to jedna z największych gwiazd serialu "Złotopolscy", gdzie wcieliła się w postać Ewy. Była nie tylko popularną aktorką, ale też topmodelką, a jej zdjęcia pojawiały się na okładkach licznych magazynów. W pewnym momencie Renata postanowiła jednak na dobre zrezygnować z aktorstwa i zniknęła z show-biznesu.

Zobacz wideo

Na chwilę przed rozpoczęciem drugiej tury wyborów Renata Gabryjelska ogłosiła na Facebooku, że została mężem zaufania. Jednocześnie w krótkim nagraniu zachęciła fanów do podjęcia się roli osoby czuwającej nad rzetelnością przebiegu wyborów. Mężowie zaufania w wyborach są reprezentantami komitetów wyborczych w komisjach. To właśnie mąż zaufania ma prawo do zgłaszania uwag względem porządku głosowania, a także może uczestniczyć we wszystkich czynnościach komisji. Jest obecny od w lokalu wyborczym od chwili rozpoczęcia przygotowań do głosowania aż do czasu spisania protokołu. Jak wynika z kodeksu wyborczego, każdy pełnomocnik wyborczy lub osoba przez niego upoważniona może wyznaczyć po jednym mężu zaufania do każdej obwodowej komisji wyborczej. 

Renata Gabryjelska mężem zaufania. Jak sobie poradziła?

Renata Gabryjelska potraktowała pełnioną funkcję jako swego rodzaju misję. Twierdzi, że to minimalny wysiłek, którego każdy z nas może się podjąć. W rozmowie z Plejadą wypowiedziała się na temat drugiej tury wyborów.

Druga tura wyborów prezydenckich to był wybór dla mnie pomiędzy wolnością a daniem przyzwolenia na autorytaryzm. Dlatego zdecydowałam się skorzystać z czynnego prawa wyborczego i zostać mężem zaufania.

Aktorka wyjaśniła też, jak to jest być mężem zaufania. Swoje poświęcenie uznała za cenne doświadczenie życiowe

Bycie mężem zaufania pozwala nam mieć aktywny wpływ na rzetelny przebieg wyborów. Jest to minimalny wysiłek, na który każdy z nas może się zdobyć, bo to tylko ten jeden dzień. Warto z tego prawa korzystać i pamiętać, że takie prawo mamy. To cenne życiowe doświadczenie, może takie jedyne

Renata Gabryjelska czuwała nad rzetelnym przebiegiem wyborów w jednej z miejscowości w Małopolsce. W komisji zasiadali głównie młodzi ludzie, którzy pracowali zgodnie z wytycznymi. Najważniejszym dla byłej gwiazdy "Złotopolskich" momentem był czas liczenia głosów. Zwracała uwagę na zachowanie komisji i pilnowała, by członkowie nie przyczyniali się do unieważniania głosów.

Gwiazda nie kryła, że popiera Rafała Trzaskowskiego, jednak do swojej roli podeszła uczciwie i oddzieliła osobiste poglądy od pełnionej funkcji.

Gdybym miała jakiekolwiek uwagi co do pracy komisji, zgłosiłabym je, bez znaczenia, która ze stron ich się dopuściła. To kwestia zwykłej ludzkiej uczciwości. Starałam się być bardzo życzliwym obserwatorem, nawet jeśli nasze sympatie polityczne różniły się, zachowaliśmy bardzo dużą sumienność, rzetelność i jedność - przyznała.

Na szczęście obyło się bez żadnych komplikacji. Nie dochodziło również do konfliktów ani niechcianych incydentów. 

Więcej o: