Meghan Markle i Harry pojawili się razem w mediach po długiej przerwie. "Będziemy teraz trochę niewygodni"

Meghan i Harry po raz pierwszy od kilku miesięcy wzięli razem udział w publicznym wystąpieniu. Małżonkowie stronili od prasy, wiodąc spokojne życie w Los Angeles. W końcu "wyszli z ukrycia", by wspólnie podjąć bardzo ważny temat.

Nieobecność Meghan Markle i Harry'ego w mediach nie powinna nikogo dziwić. W końcu małżonkowie właśnie dla odzyskania spokoju opuścili dwór królewski i przestali pełnić obowiązki książęce, przeprowadzając się do Los Angeles. Niektóre tabloidy żądne sensacji doszukiwały się kryzysu w ich związku, a nawet sugerowały, że wnuk królowej Elżbiety porzucił amerykańską aktorkę. Doniesienia na szczęście okazały się nieprawdą. Dowodem jest ostatnie wspólne "wyjście" Meghan i Harry'ego. Po raz pierwszy od kilku miesięcy pojawili się razem w mediach. A wszystko w słusznej sprawie!

Zobacz wideo Meghan Markle często poruszała ważne społecznie tematy!

Meghan i Harry publicznie razem

Była książęca para uczestniczyła wspólnie w debacie społecznej, a dokładniej w internetowym spotkaniu Queenwe Commonwealth Trust. W końcu oboje są ambasadorami tej organizacji. W sieci pojawił się filmik, na którym Harry i Meghan poruszają temat rasizmu i kolonializmu, wyrażając jawny sprzeciw tym zjawiskom. Małżonkowie zwrócili się do obywateli Wielkiej Brytanii i stwierdzili, że trzeba pogodzić się z przeszłością kraju.

Gdy spojrzymy na Wspólnotę, nie będziemy w stanie iść naprzód, jeśli nie uznamy jej przeszłości. Tak wielu ludzi wykonało niesamowitą robotę, uznając przeszłość i próbując naprawić te krzywdy, ale myślę, że wszyscy wiemy, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Nie będzie to łatwe, a w niektórych przypadkach nie będzie wygodne, ale trzeba to zrobić, ponieważ... wiecie co? Wszyscy na tym skorzystają. Wtedy będziemy w stanie w pełni sprzeciwić się temu, co nie powinno być obecnie akceptowane w naszym społeczeństwie - słyszymy w wypowiedzi księcia. 

Harry wprost poparł wszelkie ruchy antyrasistowskie, a Meghan wtórowała mężowi:

Jeśli chodzi o instytucjonalny i systemowy rasizm, to on istnieje, ponieważ ktoś gdzieś na tym korzysta. Po raz pierwszy w historii, dzięki ruchowi Black Lives Matter ludzie zaczynają być słuchani - wyznał wnuk królowej Elżbiety.
Będziemy musieli być teraz trochę niewygodni, ponieważ tylko poprzez przepychanie się i ten dyskomfort uda nam się osiągnąć to, do czego dążymy - dodała Markle. 

To piękny gest ze strony byłej pary książęcej. Jak widać, wciąż angażują się w ważne społecznie sprawy.

Więcej o: