Meghan Markle poszła na wojnę z brytyjską gazetą. Odbyła się już pierwsza rozprawa. Prawnik aktorki opowiedział o jej relacji z ojcem

24 kwietnia odbyła się rozprawa przeciwko gazecie "Mail on Sunday". Prawnik Meghan Markle wyjawił, jaki zły wpływ na relację aktorki z ojcem miała publikacja ich prywatnej korespondencji.

W piątek odbyła się rozprawa przeciwko gazecie "Mail on Sunday". Meghan Markle pozwała czasopismo za opublikowanie jej prywatnych i poufnych wiadomości do ojca. Słowa prawnika aktorki rzucają nowe światło na jej trudne relacje z Thomasem Markle.

Zobacz wideo Czego nie wiesz o księżnej Dianie?

Prawnik Meghan Markle wyjawił szczegół jej relacji z ojcem

Podczas procesu prawnik Meghan, David Sherborne, wyjawił coś, o czym do tej pory opinia publiczna nie miała pojęcia. Uzmysłowił wszystkim zgromadzonym na posiedzeniu, jak niszczący wpływ na relację Markle i jej ojca miała publikacja wspomnianych wiadomości. Jak się bowiem okazuje, żona Harry'ego nie miała z Thomasem kontaktu od maja 2018 roku, czyli właśnie od momentu wycieku prywatnej korespondencji.

Czasopismo wzniecił spór pomiędzy Meghan Markle, a jej ojcem - wyjawił prawnik.

Co istotne, David Sherborne powiedział także, że przed publikacją prywatnej korespondencji stosunki Meghan i jej ojca były "całkiem ciepłe".

Dlaczego Meghan Markle pozwała gazetę?

Nie od dziś wiadomo, że brytyjska prasa od zawsze była wyjątkowo negatywnie nastawiona do Meghan Markle. W 2018 roku gazeta "Mail on Sunday" przekroczyła granicę i opublikowała wiadomości, które żona Harry'ego wymieniała ze swoim ojcem. Wysłane przez aktorką SMS-y stawiały ją w negatywnym świetle: wytykała Thomasowi różne życiowe błędy i fakt, iż nie był obecny na jej ślubie. Wnuk brytyjskiej monarchini zapowiedział, że nie pozwoli na to, by prasa traktowała jego żonę w ten sam podły sposób, w jaki obchodziła się z jego matką, manipulując wyrwanymi z kontekstu zdaniami.

Więcej o: