Gwiazdorskie wymagania Beyonce na pożegnaniu Kobego. "Nawet rodzina Michaela Jacksona nie robiła czegoś takiego"

Beyonce była jedną z gwiazd, które zaśpiewały podczas pożegnania Kobego Bryanta w Staples Center w Los Angeles. Piosenkarka nawet tego smutnego wieczoru nie zrezygnowała ze swojego "widzimisię".

W poniedziałek w Los Angeles, na boisku Lakers odbyło się uroczyste pożegnanie Kobego Bryanta. Pojawiła się jego najbliższa rodzina, przyjaciele, gwiazdy, a także tysiące fanów. Nie zabrakło wzruszeń, szczególnie podczas przejmującego przemówienia żony zmarłego koszykarza. Uroczystość uświetniły również występy muzyczne. Christina Aguilera zaśpiewała "Ave Maria", a Beyonce dwie swoje piosenki. Jak się okazuje, gwiazda miała dość dziwne wymagania dla organizatorów memoriału. 

Beyonce zabroniła robić sobie zdjęć

Beyonce zaśpiewała dwa utwory. Swój występ zaczęła piosenką "XO", która była ulubionym utworem Kobego z repertuaru wokalistki. Następnie wykonała swój przebój "Halo". 

Jestem tu, bo kocham Kobego, a to jest jedna z jego ulubionych piosenek- mówiła ze sceny Beyonce.
 

Występ piosenkarki wyszedł świetnie i poruszył zebraną publiczność. Co ciekawe, sama zainteresowana zabroniła robić sobie zdjęć podczas występu. Obecni na uroczystości fotografowie mieli kategoryczny zakaz fotografowania gwiazdy. 

To, jak Beyonce kontroluje swój wizerunek, jest obraźliwe dla rodziny Kobego i fanów- mówił zbulwersowany komentator portalowi "Page Six".

Źródło portalu zaznacza, że nawet podczas pożegnania Michela Jacksona nikt nie bronił fotografować.

Zwykle pozwala publikować tylko niektóre i zaaprobowane zdjęcia, więc żaden fotograf nie mógł jej fotografować podczas memoriału Kobego. Serio? To był przecież memoriał. Nawet rodzina Michaela Jacksona nie robiła czegoś takiego- dodaje oburzony. 

Inne gwiazdy, które były obecne podczas uroczystości, nie miały problemów z fotografami. W końcu tego wieczoru nie chodziło o nich, a o Kobego i jego rodzinę. 

RG

Zobacz wideo Księżna Meghan przytuliła Beyonce na premierze Króla Lwa