Paulina Smaszcz-Kurzajewska rozlicza się z małżeństwa w "Vivie!". "Cały czas płaczę. W pewnym momencie przestałam wzbudzać jego zainteresowanie"

Paulina Smaszcz-Kurzajewska w końcu zdecydowała się opowiedzieć o rozpadzie małżeństwa z Maciejem. Udzieliła wyjątkowo szczerego wywiadu, podczas którego polały się łzy.

Paulina Smaszcz-Kurzajewska i Maciej Kurzajewski rozstali się po 23 latach małżeństwa. Doniesienia o ich rozwodzie nie tyle zasmuciły, co zaskoczyły fanów. Od zawsze bowiem uchodzili za przykład idealnego związku. Wszyscy zastanawiali się, co było powodem takiego biegu wydarzeń. W końcu głos postanowiła zabrać bizneswoman, która udzieliła bardzo szczerego wywiadu w magazynie "Viva!". Nie szczędziła gorzkich słów pod adresem ojca swych dzieci.

Paulina Smaszcz-Kurzajewska o rozstaniu z Maciejem

Gwiazda przyznała, że w jej małżeństwie źle działo się już od dłuższego czasu. Paulina czuła się samotna i nie dostawała wystarczającego wsparcia ze strony męża. 

Zauważyłam, że w pewnym momencie przestałam wzbudzać jego zainteresowanie. Że nie ciekawi go, czym się zajmuję, jak się czuję. Zapytałam go kiedyś: Słuchaj, a nie chciałbyś wpaść na moje szkolenie? Nie chciał. Wysłałam mu otwarcie mojego doktoratu, wiedział, jakie to dla mnie ważne, ale zobaczyłam, że nigdy tego pliku nie otworzył. Co to oznacza? - pytała retorycznie.

Gwiazda opowiedziała nawet jak wyglądały jej poranki. Choć śniadanie z drugą połówką powinno cieszyć, w jej przypadku coraz częściej było przykrym doświadczeniem. 

Przychodzi taki moment, że rano przy śniadaniu patrzysz na siebie, na niego i myślisz: To chyba już ten czas... Wyobraź sobie, że siedzicie przez czterdzieści minut przy stole i nie rozmawiacie. Jedno czyta "Wyborczą", drugie "Przegląd Sportowy" i jest cisza. Nie ma złości, agresji, pretensji, tylko obustronna akceptacja tego, co ma się wydarzyć.

Trudnym momentem było poinformowanie o swojej decyzji dzieci. Kurzajewscy zrobili to wspólnie. 

Razem powiedzieliśmy. Franek, starszy syn, pomógł nam to przekazać młodszemu. Niesamowite, jakie dzieci są mądre. Przyjęły to ze spokojem.

Okazuje się również, że Paulina wyprowadziła się z rodzinnego domu, ponieważ nie mogłaby żyć ze wspomnieniami, jakie nigdy nie wrócą. 

Wyprowadziłam się, bo to ja stworzyłam ten dom, który był pełen miłości. Myśl, że mogłabym żyć tam bez Maćka, byłaby dla mnie nie do zniesienia.

Paulina jednak nie poddaje się, choć przyznaje, że jest jej ciężko. Siłą napędową są jednak dzieci i szkolenia.

 

Nie pozostaje nam więc nic innego, jak tylko trzymać za nią kciuki i życzyć wszystkiego co najlepsze w - niejako - nowym życiu. 

O swoim rozwodzie w mediach bez problemu opowiadała Justyna Żyła. W rozmowie z Plotkiem zdradziła, jak na rozpad jej małżeństwa zareagowały dzieci.

Zobacz wideo