Agnieszka Kaczorowska dostaje obrzydliwe komentarze na Instagramie. Ktoś z fejkowego konta pisze o śmierci jej córki. Rozmawialiśmy z tancerką

Agnieszka Kaczorowska udostępniła na InstaStories wiadomości, jakie dostaje. Ich treść jest naprawdę obrzydliwa. Sprawa zostanie zgłoszona na policję, gdyż jak poinformowała nas aktorka, "na jej profilu nie ma miejsca na jakikolwiek hejt".

Choć artyści i osoby związane z show-biznesem podejmują wiele prób, by uświadomić internautom, jak krzywdzący jest hejt w sieci, to niestety to zjawisko jest dalej obecne. Ostatnio z aktem nienawiści spotkała się Agnieszka Kaczorowska. Pokazała ona wiadomości, jakie dostaje z fejkowego konta. Nie będziemy podawać jego nazwy, gdyż nie mamy zamiaru promować takich zachowań.

Agnieszka Kaczorowska walczy z nienawiścią

Treść tych wiadomości dotyczyła córki Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli, która pojawiła się na świecie pod koniec lipca. Hejter m.in. pisał, że "szkoda, że bachor nie zdechł przy porodzie". Inne jego wypowiedzi mają podobny wydźwięk. Skontaktowaliśmy się z tancerką. Dowiedzieliśmy się, że razem z mężem już zareagowali na tę sytuację:

Podejmujemy właściwe kroki, aby namierzyć tę osobę i aby została ona pociągnięta do odpowiedzialności - poinformowała nas Kaczorowska.

Powszechną prawdą jest to, że internauci myślą, że są anonimowi w sieci i mogą wszystko. Przede wszystkim krzywdzić innych. Nie zdają sobie sprawy, jak bolesne są takie wiadomości. Jak podkreśliła Agnieszka w rozmowie z Plotkiem, na jej profilu nie ma miejsca na hejt i zachowania podobne do tego:

Od zawsze mówię, że na moim profilu nie ma miejsca na jakikolwiek hejt. Osoby siejące nienawiść blokuję, a komentarze naładowane negatywną energią kasuję. Mój profil nigdy nie będzie miejscem, gdzie można dawać upust swojej frustracji. Natomiast komentarzami, które są groźbami karalnymi, powinna już zająć się policja - wyznała.

Agnieszka Kaczorowska udostępniła te obrzydliwe wiadomości po to, żeby zwrócić uwagę na problem nienawiści.

Chciałabym, aby więcej mówiło się o tym, że nikt w internecie nie jest anonimowy - podkreśliła w rozmowie z Plotkiem.

Mamy nadzieję, że uda się ustalić tożsamość tej osoby. Byłoby to dobrym przykładem dla innych hejterów, którzy uważają, że w sieci mogą obrażać innych i pozwalać sobie na akty nienawiści.

Margaret o hejcie po koncercie "Artyści przeciw nienawiści": Chodzę do psychologa, ale nastolatkowie i tak mają ciężej:

Zobacz wideo

AW