Nagranie z księżną Kate i księciem Williamem oburzyło obrońców praw zwierząt. "Nie ma nic wspaniałego w torturowaniu zwierzęcia"

Księżna Kate i książę William odwiedzili we wtorek jedno z gospodarstw w Północnej Kumbrii w Wielkiej Brytanii, gdzie mieli okazję strzyc owce. Pod zdjęciem i nagraniem, które pojawiły się w mediach społecznościowych, wylała się krytyka obrońców praw zwierząt.
Zobacz wideo

Księżna Kate i książę William odwiedzili farmę Deepdale Hall w Kumbrii. Trzy pokolenia rodziny Brownów hodują tam owce, zaś Kate i William przez krótki czas pomagali im w gospodarstwie. Jednym z zadań było strzyżenie owiec. Relację z wizyty zamieszczono w mediach społecznościowych, a tam swe niezadowolenie wyrazili obrońcy praw zwierząt. Nie przebierali w słowach.

Księżna Kate i książę William strzygą owce. Obrońcy praw zwierząt krytykują

Jedno zdjęcie i jeden film wystarczyły, żeby obrońcy praw zwierząt wytoczyli naprawdę potężne działa przeciwko Kate i Williamowi. Książę i księżna, żeby odpowiednio przystrzyc owcę, musieli ją przytrzymać. To właśnie nienaturalna pozycja owiec wzbudziła największą krytykę w komentarzach.

Przykro mi, ale nie ma nic wspaniałego w torturowaniu zwierząt. Ile z tych jagniąt i owiec każdego roku jest mordowanych? To nieludzkie.
To jest złe na tak wielu poziomach. Ludzie muszą przestać zarabiać na krzywdzie zwierząt
To biedne zwierzę walczy, bo bycie do góry nogami sprawia mu ból i nie jest dla niego naturalną pozycją w czasie strzyżenia. Wygląda to na okrucieństwo wobec zwierząt
 

Przez moment wydawało się, że nagranie ze strzyżenia owiec przez Kate i Williama zostało zablokowane przez zaangażowanych obrońców praw zwierząt - film był przez krótki czas niedostępny. Instagram ze względu na "drastyczną zawartość" zablokował go tymczasowo, ale teraz już wszystko wróciło do normy.

Myślicie, że strzyżenie owiec to tortury?

MAW

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.