"Walka o prawa zwierząt jest dla mnie bardzo ważna, tylko..." To te słowa Rozenek rozwścieczyły Kingę Rusin

Trwa konflikt między Kingą Rusin a Małgosią Rozenek. Dziennikarka TVN przeniosła wojnę na Instagram. Czy jej koleżanka ze stacji faktycznie zasłużyła na aż tak mocne słowa?

Od rana polski show biznes żyje instagramowym postem Kingi Rusin, w którym zaatakowała Małgorzatę Rozenek-Majdan. Dziennikarka uderzyła w swoją koleżankę ze stacji po tym, jak ta zarzuciła jej, że wykorzystuje walkę o prawa zwierząt na rzecz promocji swoich kosmetyków Pat&Rub. 

Na odpowiedź Rusin nie trzeba było czekać długo. 

Nie pozwolę, żeby wypindrzona, sztuczna lala, wdzięcząc się do kamery przekreślała jednym koślawym zdaniem ideały, o które walczę od lat! - zaczęła swój wpis.

Dziennikarka sugeruje, że główną przyczyną sporu są nie ideały a... pieniądze.

Przyczyna ataku Rozenek na mnie jest bardziej prozaiczna niżby się wydawało: kasa.

O jaki atak chodzi Kindze Rusin? Podczas prezentacji jesiennej ramówki TVN Style, Małgorzata Rozenek-Majdan odniosła się do zarzutów, jakoby reklamowane przez nią kosmetyki Avon były testowane na zwierzętach.

 
Walka o prawa zwierząt jest dla mnie bardzo ważna, tylko ja nie wykorzystuje jej do promocji własnych kosmetyków, tak jak Kinga Rusin - powiedziała Rozenek w rozmowie z Jastrząb Post.

Post Kingi Rusin polubiło już 14 tysięcy osób. Małgorzata Rozenek-Majdan nie skomentowała jeszcze słów swojej koleżanki ze stacji. Czy to początek prawdziwej wojny między gwiazdami?

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>

Chcesz pomóc przetrwać pszczołom? Weź udział w akcji Adoptuj Pszczołę. Możesz też wrzucić swoje zdjęcie na Instagramie, Facebooku czy Twitterze z hashtagiem #adoptujpszczole. Na pewno to zauważymy w naszej relacji na żywo na Gazeta.pl!