Gretkowska odpowiada Rozenek: "Pani nie zrozumiała mojego tekstu". Jej fotomontaż nie spodoba się "Perfekcyjnej"

Manuela Gretkowska zdenerwowała Małgorzatę Rozenek swoją krytyką sesji dla "VIVY!". Trzeba przyznać, że nie przebierała w słowach. Teraz się tłumaczy.

Manuela Gretkowska postanowiła na Facebooku wyrazić swoje zdanie na temat luksusowej sesji Małgorzaty Rozenek-Majdan i Radosława Majdana w Dubaju. Zarzuciła małżeństwu, że to, co przedstawili na zdjęciach, jest odbiciem "snów biedaków", dla których styl arabskiego szejka kojarzy się z największym bogactwem. A ich samych nazwała "Sprzątaczką i Szatniarzem".

Swoim wpisem rozpętała medialną burzę. Małgorzata Rozenek odpowiedziała jej na swoim Instagramie, sugerując, że stosuje mowę nienawiści i ma w sobie dużo pogardy dla ludzi (o tym pisaliśmy tutaj).

Gretkowskiej najwyraźniej spodobała się publiczna wymiana zdań z Rozenek, ponieważ szybko odniosła się do jej wpisów. Na swoim Facebooku zamieściła odpowiedź, w której skopiowała słowa celebrytki, a następnie przedstawiła swoje rozważania. Zaczęła je od słów:

PANI MAŁGORZATO, obawiam się, że Pani nie zrozumiała chyba mojego tekstu. Pozwolę więc sobie w punktach, dla lepszej czytelności odpowiedzieć na Pani zarzuty.

Następnie, tak jak zapowiedziała, po kolei wytłumaczyła swój punkt widzenia. Odniosła się do tego, dlaczego nazwała Majdanów "Sprzątaczką i Szatniarzem".

Nie chciałam pani urazić sprzątaczką, zawód jak każdy inny. Instruktorka medialna do usuwania kurzu i porządków wydała się mi nazwą za długą. Szanuję Pani inteligencję, wykształcenie (nadmieniłam o nim w tekście) oraz pracę. Szatniarz jest skrótem, wytłumaczonym w tekście.

Później pisarka skupiła się na tym, że nie ma nic do nich i że wydają się jej sympatyczni. Podkreśliła, że nie pisze o ich życiu osobistym, uczuciach, dzieciach, a jedynie o sesji w Dubaju.

Napisałam wyłącznie o sesji do której pozowaliście, rzeczywiście disneyowsko odj*banej. Posłużyła mi ona za ilustrację pewnych marzeń i aspiracji niektórych ludzi.

Odpowiedziała także na zarzut, że posługuje się mową nienawiści. Nie zgodziła się z tym. Jej zdaniem nie można tak określić porównania Majdanów do "słodkiego Jezuska i pięknej Matki Bożej". Podkreśliła też, że nigdzie nie stosuje obelg i posługuje się jedynie sarkazmem.

Nawet wyrażam współczucie, że jesteście zapracowani - dodała (ironicznie?).

Swój sarkazm wyraziła także wrzucając obraz przedstawiający Świętą Rodzinę, gdzie główne postacie mają twarz Małgorzaty i Radosława Majdanów. To oddało cały charakter wypowiedzi pisarki, która dostrzegła, że współcześni celebryci są traktowani jak dawniej święci.

Małgorzata Rozenek-Majdan w swoim wpisie zarzuciła Gretkowskiej, że nie każda siwizna jest oznaką mądrości:

Nie wszystko złoto co się świeci, a nie każda siwizna jest oznaką mądrości.

Na to pisarka odpowiedziała rezolutnie:

Ma Pani rację: moja siwizna nie jest oznaką mądrości, raczej nieukrywaniem mojego wieku. Nazwałabym to nudyzmem fryzjerskim.

Dodała także, że nie martwi się o swoją córkę, o którą wyraziła swoje obawy Perfekcyjna Pani Domu. I że na pewno nie zniszczy życia jakiemuś porządnemu, polskiemu chłopcu.

Jak na razie Małgorzata Rozenek-Majdan nie skomentowała odpowiedzi Manueli Gretkowskiej. Czyżby nie chciała dalej ciągnąć medialnej wojny, która bardziej opłaci się pisarce?

Zobacz wideo

AW