"Receptura". Joanna Brodzik opowiada o swojej roli w nowym serialu. Jak zapowiada, jako matka Zosi jeszcze nas zaskoczy

Joanna Brodzik wystąpiła w nowym serialu Playera, emitowanym na kanale TVN - "Receptura". To zupełnie inna rola, niż te, które do tej pory odgrywała. Zdradziła, jak czuła się w roli matki głównej bohaterki.

Niedawno miała miejsce premiera nowego serialu Player. Główna bohaterka "Receptury" to Zofia Żakowska, studentka architektury, w którą wciela się młoda polska aktorka - Zofia Wichłacz. Nieoczekiwanie dziewczyna wpada na trop rodzinnych tajemnic. W rolę matki Zosi wcieliła się Joanna Brodzik. Aktorka opowiedziała o swojej roli. 

Zobacz wideo Izabela Janachowska o odejściu z TVN: Rozstanie było ciężkie. Mówi o Miszczaku

Widzowie raczej nie polubią postaci, w którą wcieliła się Joanna Brodzik

Joanna Brodzik przyznała, że rola, w jaką się wcieliła, nie należy do pozytywnych. Widzowie raczej jej nie polubią, jednak aktorka dobrze wspomina plan zdjęciowy. Brodzik mówi, że jej postać ma nieugięty charakter i jest pewna własnych poglądów. Nieco krzykliwa i lubi się przyczepić, ale to naprawdę dobra mama. 

Joanna Brodzik, Martyna WojciechowskaTo Martyna Wojciechowska czy Joanna Brodzik? Można się pomylić

Jest osobą zdecydowanie przekonaną o trafności własnych poglądów i nieugiętą w tym, żeby te poglądy egzekwować na swoich najbliższych. To tak eufemistycznie rzecz biorąc. Jest to krzykliwa, upierdliwa facetka, która w gruncie rzeczy jest bardzo dobrą mamą, tylko w egzekucji trochę słabiej jej to wychodzi - Joanna Brodzik opowiada o swojej roli.

Bliscy Joanny Brodzik nie lubią jej w serialu

Joanna Brodzik przyznała, że mimo wielu nieprzychylnych komentarzy jest naprawdę zadowolona ze swojej roli. Cieszy się, że do jej pracy nadeszła pewnego rodzaju świeżość i mogła sprawdzić się w całkowicie nowej sytuacji. 

Jędrzej Hycnar, Marcin HycnarMarcina Hycnara z "Barw szczęścia" zna każdy, teraz przyszedł czas na jego brata

Jedna z moich życzliwych, bliskich osób powiedziała mi, kiedy się ze mną spotkała po emisji: "Wiesz co Brodziu? Ja cię takiej nie lubię!". A ja powiedziałam: "O kurde, to jest naprawdę świetna recenzja". Dla mnie to jest wielka frajda, by móc po długim bardzo czasie najrzetelniej kreowanych, odtwarzanych, współtworzonych z moimi kolegami na planie postaci protagonistek, które zawsze są po słonecznej stronie, by móc skonstruować kogoś, kto nie jest jednoznacznie pozytywny i muszę powiedzieć, że ja naprawdę miałam ogromną radochę z tego, że jestem zołzą - Joanna Brodzik o tym, że jej postać jeszcze zaskoczy.

Brodzik miała wielką frajdę wcielając się w zołzę. Jedna z bliskich jej osób przyznała, że nie lubi jej oglądać w takim wydaniu. Zdecydowanie woli pogodną Brodzie. Aktorka twierdzi, że nie zawsze trzeba być najmilszą postacią, którą każdy uwielbia. Jej bohaterka jeszcze zdąży zaskoczyć widzów, ma być niejednoznacznie pozytywna. 

Więcej o: