Kamil Sipowicz przeniesie grób Kory? Wszystko przez awanturę o ławkę

Kamil Sipowicz postawił ławkę obok grobu Kory. Teraz wydzwaniają do niego urzędnicy, którzy narzekają na wymiary siedziska.

Kamil Sipowicz nie zapomina o ukochanej Korze. Pisarz wyjątkowo dba o miejsce spoczynku piosenkarki na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Niedawno zdecydował się postawić wyjątkową ławkę obok jej grobu. Siedzisko zostało ozdobione napisem "Kora i Kamil" oraz sercem umieszczonym na oparciu. Sipowicz opowiedział o ławce w rozmowie z nami. - Mój pomysł, mój projekt, wykonał go artysta Robert Rożenek Kowal - powiedział wieloletni partner Kory. Jak się okazuje, inicjatywa Kamila Sipowicza nie spodobała się urzędnikom.

Zobacz wideo Archiwalny wywiad Kory. Wspomniała o chorobie

Kamil Sipowicz nie ukrywa żalu. "Dzwonią, że powinien ją zabrać"

Kamil Sipowicz wyjawił w rozmowie z "Faktem", że zmaga się z telefonami urzędników, którzy nawołują go do usunięcia ławki znajdującej się obok grobu Kory. "Okazuje się, że ławka jest niewymiarowa i powinien ją stamtąd usunąć. Urzędnicy cmentarza do mnie dzwonią, że powinien ją zabrać, bo nie jest przepisowa, większa o pięć centymetrów. Ta walka trwa już od miesiąca" - wyznał. Sipowicz dodał, że ławka wygląda artystycznie. "Stoi pod akacją. Ludzie przyjeżdżają z całej Polski na Powązki Wojskowe, przychodzą wycieczki, robią sobie zdjęcia, a to jest ładny przedmiot, który dodaje cmentarzowi uroku. W Polsce są większe przekręty, a teraz z ławki zrobiła się afera" - dodał w rozmowie z tabloidem.

Kamil Sipowicz przeniesie grób Kory? "Zastanawiałem się"

"Fakt" skontaktował się z Zarządem Cmentarzy Komunalnych w Warszawie. Jak ustalił tabloid, otrzymano ustną skargę na ławkę obok grobu Kory. Sipowicz nie ma jednak powodów do nerwów. "Z formalnego punktu widzenia ławka nie spełnia wymogów, ale dopóki nie pojawi się żaden protest przeciw jej wymiarom, to sprawa nie budzi kontrowersji i ławka będzie stała" - przekazał rozmówca "Faktu".

Kamil Sipowicz nie ukrywa, że jest rozdrażniony całą sytuacją. Chciał podjąć radykalne kroki. "Zastanawiałem się, czy nie przenieść Kory na Roztocze, skoro na Powązkach Wojskowych tak bardzo przeszkadza. Przecież urzędnicy powinni być dumni, że leży tam Kora. (...) Jeśli urzędnicy z cmentarza nie dadzą mi spokoju, to zabiorę ławkę" - dodał. ZOBACZ TEŻ: Kamil Sipowicz zwraca uwagę na grób Kory. "Różne dziwne rzeczy się dzieją"

Więcej o: