Katy Perry wyznała ostatnio, że z każdej swojej podróży, w której promuje swój najnowszy album przywozi sobie pewną pamiątkę... O co dokładnie chodzi? Katy bez skrępowania przyznaje..
Kradnę poduszki. Wczoraj jechałam pociągiem, byłam smutna, ponieważ z miejsca, w którym wcześniej nocowałam nie ukradłam poduszki. W sumie, to nie wiem, czy są to higieniczne pamiątki, zwłaszcza, że znajdują się w hotelach... Poszewki, to co innego, ale jak sobie pomyślę, że moja głowa leży w miejscu, w którym będzie leżeć ktoś inny, to trochę mnie to przeraża.
Piosenkarka wyznała, że dawniej zabierała sobie również inne rzeczy, takie jak szczoteczki do zębów, małe szampony i płyny do kąpieli.