Doda wygłosiła przemowę i wzruszyła wszystkich. "Z rakiem mam do czynienia nie tylko, kiedy przychodzę na oddział i pomagam"

W poniedziałek odbyła się gala 15-lecia Fundacji Spełnionych Marzeń. Wśród wielu gwiazd pojawiła się Doda, która wygłosiła przemówienie, którym wzruszyła większość zgromadzonych.

Gwiazdy coraz częściej wykorzystują swoją popularność, aby nieść pomoc innym. Jedną z takich osób jest Doda, która od dłuższego czasu udziela się charytatywnie. Jej starania zostały docenione na ostatnich urodzinach Fundacji Spełnionych Marzeń.

Wokalistka przekazała specjalną statuetkę na ręce firmy "Mart Diamonds", a przy okazji wygłosiła przemówienie.

Z rakiem mam do czynienia nie tylko, kiedy przychodzę na oddział i pomagam fundacji Spełnionych Marzeń. Brałam udział w walce, kiedy mój były narzeczony chorował na raka, kiedy chora była moja mama... - mówiła Doda. 
Dużo serca i dużo siły włożyłam, żeby za każdym razem, aby te walki były wygrane - dodała.

Oprócz wzruszających słów, Doda wplotła w swoją wypowiedź nieco dowcipu. 

Często dziennikarze pytają mnie, jak to jest możliwe, że osoba, której przypięto łatkę skandalistki, tak chętnie udziela się w akcjach charytatywnych i pomaga innym. Odpowiadam im, że jedno nie wyklucza drugiego, a zazwyczaj osoby, które mają ciężkie charakterki, mają złote serce, bo złoto waży - zażartowała.
 

Rabczewska dodała także, że niebawem rusza ze swoją fundacją. Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że więcej osób pójdzie śladem piosenkarki.

MT

Więcej o: