Anna Lewandowska odbierała nagrodę za męża. Zażartowała z niego w przemówieniu. "Kopie?" Co za odpowiedź!

Anna Lewandowska tradycyjnie już reprezentowała męża na Gali Mistrzów Sportu. W jej przemówieniu nie brakło humorystycznych akcentów.

Robert Lewandowski w plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na najlepszego sportowca 2016 roku zajął drugie miejsce. Jak co roku, na scenie reprezentowała go żona. Anna Lewandowska przeprosiła w swoim przemówieniu za to, że piłkarz nie mógł kolejny raz odebrać statuetki osobiście. Nawiązała też do swoich słów z zeszłorocznej gali.

Ponownie chciałam podziękować w imieniu Roberta za to wyróżnienie, za tę statuetkę; ponownie przekazać, że chciał być tutaj z państwem. Były starania. Może za rok, może się uda. Tak jak powiedziałam w zeszłym roku: w 2016 roku Robert zaskoczy. Zaskoczył. Mnie też - zażartowała nawiązując do swojej ciąży i sposobu, w jaki jej mąż poinformował o niej świat.
 

Po skończonym przemówieniu, prowadzący galę Maciej Kurzajewski spytał przyszłą mamę, czy "mocno kopie".

Cały czas kopie - odpowiedziała śmiejąc się trenerka. 
 

EK

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.