W mediach coraz częściej słyszymy, że pali marihuanę, czasami nadużywa alkoholu - wygląda na to, że Justin Bieber przestaje być dobrym przykładem dla swoich rówieśników na całym świecie. Ale to jeszcze nie wszystko!
Na domiar złego, 19-letni artysta notorycznie spóźnia się na swoje koncerty i umówione wcześniej spotkania. Ostatnio pobił niechlubny rekord. Justin Bieber na sesję zdjęciową dla firmy kosmetycznej Elizabeth Arden w Kopenhadze przyszedł o 6 godzin spóźniony.
REUTERS/MARIO ANZUONIPo ponad sześciogodzinnym spóźnieniu Bieber dał pokaz furii i szczeniackiego zachowania. Mimo wcześniejszych ustaleń, nie chciał założyć kostiumu, który dla niego przygotowano. Odmówił i zrobił dziką awanturę. Ten dzieciak naprawdę zasłużył sobie na opinię gwiazdy, z którą nikt nie chce pracować. Okazał wszystkim kompletny brak szacunku! - opisuje informator magazynu Radar.
Mag