Beata Kozidrak pod koniec 2024 roku odwołała zaplanowane koncerty, co wielu zasmuciło. Opuściła świąteczne wydarzenia, ponieważ znalazła się w szpitalu. Fani mieli nadzieję, że gwiazda szybko wyzdrowieje, aby zagrać chociaż na "House of Beata" w marcu 2025 roku. Póki co wydarzenie nie jest pewne. Beata Kozidrak nie zamieszcza relacji na Instagramie tak, jak wcześniej. Media w związku z tym nadal zalewają pytaniami menedżerów celebrytki, którzy nie są wylewni w odpowiedziach.
Pisaliśmy już o pobycie gwiazdy w szpitalu i o tym, że jak na razie nie jest wiadome, kiedy wróci do dawnego trybu życia. Serwis, który miał zajmować się sprzedażą biletów na "House of Beata", nie wspomniał o odwołaniu widowiska. "W związku z oświadczeniem pani Beaty Kozidrak dotyczącym jej stanu zdrowia informujemy, że szczegóły dotyczące projektu "House of Beata" zostaną podane wkrótce. Prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość. Pani Beacie życzymy szybkiego powrotu do zdrowia" - czytamy na stronie. "Fakt" skontaktował się zatem z menedżerami celebrytki. "Na razie nie mogę nic mówić na ten temat. Pozdrawiam" - przekazał krótko Andrzej Pietras. Co z kolei na to Ewa Tutka? "Zgodnie z oświadczeniem w mediach społecznościowych, do końca marca Beata nie koncertuje. O wszystkim wkrótce poinformujemy. Cierpliwości" - odpowiedziała.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Córka Beaty Kozidrak zabrała głos. Nie ukrywała emocji
Artyści martwią się o liderkę Bajmu, czego dowodem jest wypowiedź Maryli Rodowicz. - Życzę Beacie zdrowia i żeby szybko do nas wróciła - przekazała krótko "Faktowi". Krzysztof Cugowski z kolei w rozmowie z "Super Expressem" wspomniał o tym, że wieści o Kozidrak nie były dla niego zaskoczeniem. Miał świadomość o stanie wokalistki już wcześniej. - Znam Beatę ponad 40 lat i lubię, z wzajemnością pewnie. Ja już wiem od dawna, co się dzieje (...). Trzeba jej życzyć szczęścia i zdrowia, żeby do tego zdrowia wróciła, i żeby się to wszystko szczęśliwie skończyło - przekazał.