Trzeciego dnia "Top of the Top Sopot Festivalu" odbył się koncert legend polskiej piosenki. Widzowie po raz kolejny narzekali na nagłośnienie, ale nie tylko. Mnóstwo krytycznych komentarzy dotyczyło występu Felicjana Andrzejczaka. Nie chodziło jednak o nieudany wokalny popis artysty, a o to, kto pojawił się na scenie podczas wykonywania przeboju "Jolka, Jolka pamiętasz".
Podczas Top of the top Festivalu" w Sopocie nie zabrakło występów młodych artystów, jak i legendarnych wykonawców. Do tej drugiej grupy zalicza się z pewnością Felicjan Andrzejczak. Podczas gdy piosenkarz wykonywał ponadczasowy przebój "Jolka, Jolka pamiętasz", na scenie towarzyszyły mu gwiazdy TVN, które świetnie bawiły się w rytmie szlagieru. Tłum celebrytów podrygujących na sopockiej scenie nie spodobał się jednak internautom. Swoje niezadowolenie wyrażali w komentarzach pod nagraniami z występu. "Ależ on ma głos ... Szkoda tylko, że ta granda wyszła na scenę, zakłócając przekaz mistrza…", "Czekałam na występ Felicjana Andrzejczaka. Szkoda, że realizatorzy pokazali głównie tańce pracowników TVN", "To, co działo się na scenie, nijak się ma do klimatu tej piosenki - szkoda", "Kompletny rozjazd między sensem tej piosenki a tańcami weselnymi ze sztucznymi uśmiechami tych naszych 'gwiazd' telewizji" - grzmieli internauci.
Podczas "Top of the top Festivalu" w Sopocie postanowiono także oddać hołd zmarłemu niedawno Tadeuszowi Woźniakowi. W tym celu wykorzystano bardzo popularną ostatnio technologię AI. Niestety, wyszło to dość nieudolnie. Nagranie, które stworzono przy pomocy sztucznej inteligencji, nie wyglądało najlepiej. Znacznie lepiej w tym przypadku sprawdziłby się zwyczajny kolaż wykonany przy pomocy archiwalnych zdjęć. ZOBACZ TEŻ: Skórzyński i Kupicha mocno oberwali od widzów. "To kaleczenie, a nie tworzenie. Tragedia!"