Więcej tekstów wspominających znane osoby znajdziesz na Gazeta.pl.
W połowie lutego 2010 roku pojawiła się wieść o śmierci Jerzego Turka. Kilka miesięcy wcześniej przeszedł udar mózgu i wydawało się, że wraca do zdrowia. Koledzy z planu "Złotopolskich" przyznawali, że odejście aktora było szokiem, bo z utęsknieniem czekali na jego powrót do pracy. Wspominali, że był ciepłym, skromnym i pogodnym człowiekiem. Taki też obraz wyłania się z jego wypowiedzi.
Jerzy Turek o aktorstwie marzył już w wieku kilkunastu lat, gdy wybierał szkołę średnią. Padło na Liceum Technik Teatralnych w Warszawie. Szedł tą drogą i później skończył studia w warszawskiej PWST. Wiedział, że chce grać i nie brał innych opcji pod uwagę. Nigdy, nawet w momencie rosnącej popularności nie poczuł jednak, że jest lepszy od innych.
Bycie gwiazdą to sposób na życie. Żeby zostać gwiazdą, trzeba gwiazdorstwo w sobie poczuć. W Polsce jest może kilka gwiazd, ale ja jestem aktorem, to znaczy rzemieślnikiem rzetelnie wypełniającym wszystkie powierzane mi zadania - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" w 2005 roku.
Jerzy Turek zasłynął rolami w produkcjach takich, jak: "Miś" czy "Alternatywy 4". Dobrze jest znany widzom filmu "Kogel Mogel". Już od 7 stycznia w kinach można oglądać czwartą część serii, czyli "Koniec świata, czyli kogel-mogel 4".
W 1973 roku Jerzy Turek musiał zrobić sobie jednak przerwę od grania. Jak twierdzi - "przez głupotę".
Po kilku latach uprawiania zawodu zdarzyło mi się nieszczęście - przez głupotę zdarłem gardło. Najpierw wyciąłem migdałki, a potem nie wiedziałem, że powinienem wziąć wiele lekcji emisji głosu, by na nowo nauczyć się mówić. Do tego musiałem wówczas intensywnie pracować głosem, bo takie wymagania stawiała duża sala Teatru Narodowego i struny nie wytrzymały - przyznał w "Vivie!".
Potem było jeszcze gorzej. Lekarze stwierdzili, że na strunach głosowych aktora pojawiły się polipy, które należało usunąć. Operacja niosła ze sobą ryzyko utraty głosu. Na szczęście - obyło się bez komplikacji.
W momencie szlifowania swoich aktorskich umiejętności miał u boku ukochaną Bolesławę, którą poznał jeszcze przed maturą. Mieli dwóch synów, bliźniaków. W 1977 r. aktor przeżył ogromną tragedię - umarł trzynastoletni Paweł. Turek przyznał, że po tej sytuacji już nigdy nie był taki, jak dawniej.
Byłem zupełnie innym człowiekiem do czterdziestego roku życia. Syn mi zmarł. W wieku 13 lat. Jeden z bliźniaków. Od tego czasu życie mi się straszliwie zmieniło. Z takim garbem już się do śmierci chodzi. Nie pogodzę się z tym aż do końca - mówił aktor w jednym z wywiadów.
W ostatnich latach życia Turek grał w "Złotopolskich" i poświęcał się opiece nad ukochaną wnuczką, Olą. Odszedł 14 stycznia 2010 roku po walce z białaczką.
Andrzej z Plutycz podjął już decyzję. Szykuje się nowa inwestycja
Edward Linde-Lubaszenko nie chciał spisywać testamentu. Zależało mu tylko na jednym
Marta Nawrocka nie chce już dłużej czekać. W działaniu ma wsparcie syna
Tak mieszkają Boczarska i Banasiuk. Spójrzcie na pstrokaty sufit z czerwonymi łańcuchami
Dekadę temu zwyciężyła w "MasterChef Junior". Teraz pokazała, jak szykuje się do ślubu
Kubacki wystąpił w "Dzień dobry TVN" i nagle stało się to. Jego córki zrobiły show
Tak wyglądał 21-letni Rafał Brzoska. Inna fryzura to nie wszystko
Uznano ją za "najbardziej nielubianą". Czy coś może jeszcze pomóc wizerunkowi Meghan Markle? Ekspertka ocenia
Nowe wieści w sprawie Catherine O'Hary. Na jaw wyszła oficjalna przyczyna śmierci