Mężczyzna, który włamał się do Windsoru, groził zabiciem królowej. Wyciekło nagranie. "Spróbuję ją zamordować. To zemsta"

W Boże Narodzenie uzbrojony 19-latek próbował włamać się do królewskiej posiadłości w Windsorze. Teraz światło dzienne ujrzało nagranie, na którym można usłyszeć groźby zatrzymanego mężczyzny, a także motywy jego działania.

Więcej o rodzinie królewskiej przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

W sobotę 25 grudnia brytyjska policja poinformowała o próbie wtargnięcia uzbrojonego 19-latka na teren posiadłości w Windsorze, gdzie wówczas przebywała królowa Elżbieta II. Mężczyzna był uzbrojony, jednak dzięki alarmowi i szybkiej reakcji strażników, nie udało mu się wejść do zamku. Telewizja Sky News podała, że aresztowany pochodzi z Southampton na południu Anglii. Teraz wyciekło nagranie, na którym słychać groźby mężczyzny pod adresem monarchini.

Mężczyzna, który włamał się do Windsoru groził zabiciem królowej. Wyciekło nagranie

Mężczyzna tuż przed wtargnięciem na teren posiadłości w Windsorze przesłał nagranie na Snapchacie, w którym opowiedział o swoich planach. Użył filtra zniekształcającego głos, miał założoną bluzę z kapturem, a także maskę. Na nagraniu widać było również kuszę, w którą był uzbrojony.

Przepraszam. Przepraszam za to, co zrobiłem i co zrobię. Spróbuję zamordować Elżbietę, królową rodziny królewskiej. To zemsta za tych, którzy zginęli w masakrze Jallianwala Bagh w 1919 roku. To także zemsta za tych, którzy zostali zabici, upokorzeni i dyskryminowani ze względu na swoją rasę... - słyszymy na nagraniu.

Masakra w Jallianwala Bagh to incydent z 13 kwietnia 1919 roku, w którym brytyjscy żołnierze strzelali do dużego, nieuzbrojonego tłumu na otwartej przestrzeni znanej jako Jallianwala Bagh w Amritsar w regionie Pendżab w Indiach, zabijając kilkaset osób i raniąc wiele setek innych.

Całego nagrania możesz posłuchać, klikając TUTAJ. 

Policja potwierdziła, że mężczyzna był uzbrojony w kuszę. Ustalono również, że 19-latek nigdy wcześniej nie groził członkom rodziny królewskiej. Mimo że szybko udało się go aresztować, incydent jest traktowany bardzo poważnie i jest prowadzone w tej sprawie śledztwo. Jeszcze tego samego dnia przeszukano dom rodzinny sprawcy w Southampton.

Zobacz wideo Rodzina królewska to firma. Co teraz z Harrym i Meghan?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.