Patricia Kazadi przechodzi kolejne badania i mówi o stanie zdrowia. "Serce wali mi z prędkością światła"

Patricia Kazadi poinformowała fanów o stanie zdrowia. Aktorka dochodzi do siebie po zakażeniu koronawirusem.

Więcej informacji na temat gwiazd polskiego show-biznesu na stronie głównej Gazeta.pl

Patricia Kazadi zdradziła już jakiś czas temu, że ma poważne problemy ze zdrowiem. Przyznała, że przez niemal dwa lata toczy "batalię o zdrowie" i pokazała zdjęcia ze szpitala. Niedługo później aktorka poinformowała, że ciężko przeszła zakażenie koronawirusem. Teraz poddała się kolejnym badaniom.

Zobacz wideo Patricia Kazadi w "Przerwie na kawę"

Patricia Kazadi i jej "tournée po lekarzach"

Patricia Kazadi nie zdradziła, z jaką chorobą się mierzy. Poinformowała jednak fanów, że przez długotrwałe osłabienie i operacje jej organizm nie radził sobie z COVID-19.  

Po mojej dwuletniej prawie już batalii zdrowotnej myślałam, że nic nie jest w stanie mnie już złamać. Myliłam się, ostatnie dwa tygodnie przeczołgały mnie jak nigdy dotąd. Ze względu na moje problemy zdrowotne, choroby autoagresywną i autoimmunologiczną, moje ciało po miesiącach wyjaławiania lekami oraz operacjami nie poradziło sobie z wirusem, tak jak powinno i atakował on po kolei wszystkie moje narządy - pisała aktorka w listopadzie.
 

Okazuje się, że od czasu wpisu Kazadi dochodziła do siebie i nie wychodziła z domu. Teraz po raz pierwszy od dawna zmuszona była opuścić lokum. Gwiazda musiała się wszak udać na badania.

Pierwszy dzień wychodny dzisiaj… Jadę na rezonans. Nie znoszę tego badania, bo mam klaustrofobię. Trzymajcie kciuki - napisała na InstaStories.

Później relacjonowała. 

Przeżyłam. Mały ucisk w klatce piersiowej i mini atak paniki, ale dałam radę. Niestety, to dopiero pierwsza część z trzech. Ale jak już to przerobię, mam nadzieję nigdy więcej.

Aktorka zdradziła, że zmaga się z powikłaniami pod COVID-19 i męczy się po najmniejszym wysiłku fizycznym. 

Miały być trasy koncertowe, kawior, szampan, ale jest koncertowe tournée po lekarzach. Głowa, serce, nerki. Sprawdzajcie je koniecznie po przebytym COVID-19. Koniecznie. Forma jak u trabanta z pierdzącą rurą wydechową. Serce wali mi z prędkością światła po przejściu dwóch kroków tylko. Ale najważniejsze jest to, że jestem na dobrej drodze do powrotu do pełni sił. W to wierzę. Jutro wracam do pracy - pisała.

Przypomnijmy, że Kazadi niedawno wyznała, że w przeszłości miała depresję i zmagała się z zaburzeniami odżywiania.

Więcej o: