Andrzej Duda zaliczył wpadkę, za co zganiła go prezydent Mołdawii. Wszystko zarejestrowały kamery. "Jaś Fasola ma nowego konkurenta"

Andrzej Duda w czwartek spotkał się z prezydent Mołdawii. Nie obyło się bez wpadki, o której rozpisują się media.

Andrzej Duda po raz kolejny sprawił, że jest o nim głośno. I nie ze względu na dobre wypełnianie swoich obowiązków. Nasz prezydent zaliczył wpadkę na arenie międzynarodowej, która została nagrana i szybko poniosła się w mediach. Doszło do niej podczas oficjalnej wizyty Dudy w Kiszyniowie. Na nagraniu możemy zobaczyć, jak został upomniany przez prezydent kraju, Maię Sandu.

Zobacz wideo Andrzej Duda odpowiada na pytania internautów

Andrzej Duda zaliczył wpadkę na oficjalnym spotkaniu w Mołdawii

Nasz prezydent od czwartku gości w stolicy kraju, gdzie zapewniał o naszym wsparciu i pomocy w realizowaniu postawionych przez nich celów. Duda najpierw odbył rozmowę w "cztery oczy" z panią prezydent, później wystąpili podczas wspólnej konferencji. Jednak wcześniej Andrzej Duda zaliczył wpadkę - i to poważną. Stało się to zaraz po jego przybyciu do pałacu w Kiszyniowie, do którego zajechał limuzyną. Sandu poprosiła, by szedł on obok niej. Duda wykonał polecenie, jednak znalazł się po złej stronie przywódczyni Mołdawii. Na nagraniu widać, że kilkukrotnie zwróciła uwagę naszej głowie państwa i nawoływała, by naprawił swój błąd.

Agnieszka Woźniak-StarakTak mieszka Agnieszka Woźniak-Starak. Jest swojsko i klimatycznie

Całość możecie zobaczyć poniżej:

Nagranie poniosło się na Twitterze. Użytkownicy platformy komentują je na różne sposoby:

Tego nie zobaczycie w @tvp_info @WiadomosciTVP. Duda w Mołdawii. Totalna kompromitacja.
Jaś Fasola ma nowego konkurenta.
I jak zwykle zrobił z siebie... Ech, szkoda słów.

Edyta Górniak, DodaEdyta Górniak chce pojednać się z Dodą. "To bardzo przykre, że ją to spotkało"

To nie pierwsza wpadka Andrzeja Dudy. W maju, we wpisie poświęconym 100. rocznicy wybuchu III Powstania Śląskiego, pomylił insurekcję z rezurekcją. Błąd wytknęli mu internauci, a on przyznał się do winy.

Więcej o: