Najpierw winda, teraz gigantyczna garderoba. Marina chwali się kolejnymi zakątkami nowego domu

Marina pokazała, jak będzie prezentowała się jej garderoba w nowym domu. Całość wygląda imponująco.

Marina i Wojciech Szczęsny mieszkają we Włoszech. I nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę, że brakarz jest związany z włoskim klubem Juventus F.C. Od jakiegoś czasu mówi się, że wokalistka i sportowiec myślą o powrocie do Polski. Dlatego też budują swój wymarzony dom na 60 arowej działce na Podhalu. Willa coraz bardziej nabiera kształtów. Jakiś czas temu Marina pokazała na swoim InstaStories, że w nowym lokum pojawi się winda. Teraz celebrytka zdradziła, jak ma wyglądać jej nowa garderoba. 

MarinaMarina pokazuje nowy dom i chwali się windą. "Mam nadzieję, że ta winda nikogo nie zabolała"

Marina chwali się nową garderobą

Marina co jakiś czas z telefonem w dłoni oprowadza swoich fanów po zakątkach nowej willi. Teraz na jej InstaStories znalazł się wpis, w którym zaczepni zapytała fanów, czy chcieliby zerknąć na jej garderobę. 

Jesteście ciekawi, jak będzie wyglądała moja garderoba? Zobaczcie dzisiejsze stories - czytamy. 

I faktycznie - na zdjęciach widać całkiem sporo. Od razu w oczy rzuca się to, że przestrzeń jest ogromna. Nie brak tu półek, szafek, które ustawione są na kształt małego labiryntu. Wszystkie meble wykonane są z jasnego drewna, nie brak też ozdobnych frezów i innych wykończeń. 

Całość wygląda na bardzo kosztowną, ale temu akurat się nie dziwimy, bo według plotek posiadłość podobno ma być warta pięć milionów złotych. Czy jest ładna? Tego nie ocenimy, bo jak głosi stare porzekadło - o gustach się nie dyskutuje. Jednego jesteśmy pewni, Marina będzie miała dużo miejsca, by pomieścić swoje ubrania, buty i torebki

Marina Łuczenko-Szczęsna odpowiada na złośliwą zaczepkę. Chodzi o zarobki jej mężaMarina pozuje bez makijażu i mówi o kompleksach. "Mam wobec siebie dziwne oczekiwania"

ZOBACZ TEŻ: Polskie gwiazdy mają przepiękne garderoby. Biała szafa, dziesiątki par butów i drogie torby. Spójrzcie sami

Więcej o: