Nina Terentiew żegna Ryszarda Kotysa. "Był wielkim aktorem, ale nie lubił być w centrum zainteresowania"

Ryszard Kotys nie żyje. We wzruszających słowach pożegnała go dyrektorka stacji Polsat - Nina Terentiew.

W czwartek media obiegła smutna wiadomość o śmierci Ryszarda Kotysa. Aktora z wielkim bólem żegnali koledzy i koleżanki z branży. Na pożegnalne słowa zdobyła się także Nina Terentiew, dyrektor telewizji Polsat. Na oficjalnej stronie stacji pojawił się długi wpis.

Zobacz wideo Niewyjaśnione śmierci gwiazd

Nina Terentiew żegna Ryszarda Kotysa

Ryszard Kotys był najbardziej znany z roli Paździocha w serialu "Świat według Kiepskich", który jest jednym z hitów telewizji Polsat. Dyrektorka stacji pożegnała aktora we wzruszających słowach.

Rysio Kotys przez prawie 22 lata wcielał się w kultową postać Mariana Paździocha w serialu "Świat według Kiepskich". Aktor o wielkiej kulturze osobistej, kochany za skromność, serdeczność i bezkonfliktowość.
 Był jedną z najważniejszych postaci w serialu i jak każdą ze swoich ról, tak i tę zagrał znakomicie. Scenarzyści "Świata według Kiepskich" od początku wiedzieli, że Mariana Paździocha może zagrać tylko ON. Rysio stworzył nietuzinkową postać, którą zaskarbił sobie sympatię widzów i uznanie kolegów po fachu.

Ryszard Kotys z żonąRyszard Kotys doczekał się dwójki dzieci. Synowie nie poszli w ślady ojca. Mają interesujące zawody

Podkreśliła także, że Ryszard Kotys zawsze był skromnym i szczerym człowiekiem. 

Pomimo że był wielkim aktorem, o czym świadczy wiele zagranych ról, nie lubił być w centrum zainteresowania. A jednak swoją skromnością, wielką klasą, charyzmą i ogromnym szacunkiem do pracy skupiał na sobie uwagę.
Rysio bardzo lubił graną przez siebie postać Mariana Paździocha. Cieszył się, że widzowie pokochali tego bohatera, chociaż na pierwszy rzut oka nie wzbudzał sympatii. Dziękujemy Ci za wszystkie wspólne lata na Osiedlu Kosmonautów. Będzie nam Ciebie bardzo brakowało! Nina Terentiew.
 

Przypomnijmy, że Ryszard Kotys zmarł 28 stycznia w wieku 88 lat. Aktor przebywał w szpitalu i zmarł z powodu zakażenia koronawirusem.

Więcej o: