Maryla Rodowicz niezadowolona z wyboru aktorki, która ją gra. "Niepodobna, oczy blisko nosa". Zdradziła, co myśli o tym jej instruktor tenisa

Maryla Rodowicz jest bardzo krytycznie nastawiona do wyboru aktorki, która zagrała ją w nowym serialu TVP.

Maryla Rodowicz z pewnością kiedyś doczeka się filmu, którego będzie główną bohaterką. Jej życie i kariera sceniczna są niezwykle barwne, a na ich podstawie może powstać całkiem dobry scenariusz. Jednak póki co królowa polskiej sceny została przedstawiona jako postać epizodyczna w serialu TVP o Agnieszce Osieckiej pt. "Osiecka". Maryla nie jest z tego powodu zadowolona. 

Zobacz wideo Z kim bawiła się do rana Maryla Rodowicz?

Gwiazdy na sylwestrze PolsatuDoda wyciągnęła Marylę Rodowicz na scenę podczas występu Beaty Kozidrak! Wokalistka na chwilę przerwała koncert

Maryla Rodowicz krytycznie o aktorce, która się w nią wciela

Nie jest tajemnicą, że Maryla Rodowicz wykonywała piosenki, których autorką była Agnieszka Osiecka. To właśnie Osiecka skomponowała jeden z największych hitów wokalistki - "Małgośkę". Spod pióra poetki wyszły również takie utwory, jak: "Niech żyje bal", "Ludzkie gadanie" czy "Wielka woda". Nie każdy jednak wie, że panie łączyła nie tylko muzyka, ale też przyjaźń. Nic więc dziwnego, że w serialu o życiu polskiej poetki pojawił się wątek Maryli Rodowicz. W rolę diwy wcieliła się Karolina Piechota. 

 

Niestety, Maryla Rodowicz nie jest zadowolona z takiego obrotu spraw i wyraźnie zaznacza, że osoby odpowiedzialne za castingi poległy, bo Piechota jej wcale nie przypomina. 

Nie znam jej, więc nie mogę wiele powiedzieć. W ogóle nie jest podobna, oczy blisko nosa. Mnie się pewnie i tak nie spodoba, bo nawet nie lubię, gdy ktoś śpiewa moje piosenki - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem". 

Kto więc powinien zagrać Marylę? Artystka nie podaje konkretnych nazwisk, ale stawia wymagania, powołując się przy tym na... swojego trenera tenisa.

Żeby dobrze mnie zagrać, powinna być cyniczna oraz na granicy żartu i obrazy. Tak podpowiada mi mój trener tenisa - zdradziła wokalistka. 

Maryla Rodowicz, Anna Kalczyńska"Dzień dobry TVN". Rodowicz zwróciła uwagę Kalczyńskiej: Jak umrę, też tak będzie?

Okazuje się też, że powodów do niezadowolenia Maryla ma jeszcze więcej. Artystka nie czuje się ukontentowana, bo nikt z produkcji "Osieckiej" nie liczył się z jej zdaniem. 

Nikt nie pytał mnie o to, kogo widziałabym w tej roli - powiedziała "Plejadzie". 

A wy kogo widzielibyście wcielającego się w Marylę Rodowicz? My nieśmiało stawiamy na Margot Robbie albo Scarlett Johansson