Dorota Szelągowska w mocnych słowach o koronasceptykach: Na głupotę niestety jeszcze nie ma lekarstwa

Dorota Szelągowska zdradziła, co myśli o osobach, które nie wierzą w epidemię COVID-19. Padły naprawdę mocne słowa.

Dorota Szelągowska w związku z panującą pandemią COVID-19 nie chciała dopuścić syna do matury. Apelowała nawet do rządu, by przełożono egzamin dojrzałości. 

ZOBACZ: Dorota Szelągowska nie dopuści syna do matury. Teraz idzie o krok dalej. Apeluje do rządu o przełożenie egzaminu dojrzałości

I choć teraz gwiazda pracuje i stara się przyzwyczaić do "nowej normalności", jest bardzo ostrożna. Zachęca do noszenia masek ochronnych i częstego mycia rąk. Jakiś czas temu opublikowała zdjęcie z planu programu, a internauci wytknęli jej, że nie przestrzega zaleceń. Projektantka wnętrz szybko odpowiedziała na te zarzuty i wyjaśniła, dlaczego pozuje z odsłoniętymi ustami oraz nosem, mimo że obok niej stoją inne osoby. 

ZOBACZ: Dorota Szelągowska bez maseczki na planie programu. Projektantka tłumaczy

Teraz córka Katarzyny Grocholi postanowiła powiedzieć, co myśli o tzw. koronasceptykach, czyli osobach, które nie wierzą w pandemię COVID-19 i nie stosują się do zaleceń. 

Zobacz wideo Według eksperta ds. zwalczania epidemii, w naszym kraju jest wielokrotnie więcej chorych na COVID-19 niż mówią oficjalne statystyki

Dorota Szelągowska o kornasceptykach: Zapraszam do szpitala zakaźnego

Dorota Szelągowska w rozmowie z portalem Plejada przyznała, że sama stosuje się do zaleceń rządu, które mają zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Gwiazda nosi więc maskę, myje ręce, przestrzega dystansu społecznego. 

Jak idę do sklepu, czy w życiu prywatnym zawsze stosuję się do zasad, które panują. Uważam, że noszenie maseczki to jest naprawdę mała rzecz. Robiliśmy program, gdzie główną bohaterką była pielęgniarka, dużo pogadałam z lekarzami, z pielęgniarkami, więc myślę, że szanujmy ich pracę - przyznała. 

Zdradziła przy tym, co myśli o tych, którzy z lekceważeniem podchodzą do epidemii, albo też wcale w nią nie wierzą. 

Tych wszystkich, którzy myślą, że wirusa nie ma, zapraszam do szpitala zakaźnego, żeby zobaczyli, jak wygląda przechodzenie przez COVID-19. Niech przyjdą po prostu pomóc, bo tam brakuje ludzi do pracy, więc będzie to bardzo dobra rzecz.

Projektantka nie przebierała przy tym w słowach, wspominając o osobach, które nie chcą nosić masek:

I myślę sobie, że może również ubranie ogranicza ich wolność, może powinny wystąpić o to, żeby chodzić nago po ulicach. Nie wiem, na głupotę niestety jeszcze chyba nie ma lekarstwa - dodała.

Myślicie, że jej słowa trafią do takich osób, jak Viola Kołakowska, która nie tylko nie wierzy w pandemię, ale na temat koronawirusa snuje też teorie spiskowe.?

ZOBACZ: Skandaliczna wypowiedź Violi Kołakowskiej. Porównała "żółtą strefę" do wojny. "To samo działo się, kiedy wywozili ludzi do Auschwitz"